Adoracja Krzyża 2018 – III


W trzeciej Adoracji Krzyża pochylaliśmy się nad tajemnicą śmierci Chrystusa wraz z Nikodemem, dostojnikiem żydowskim, który w Jezusie dostrzegł Syna Bożego. Rozważania przygotował kurs IV WMSD.

Wejście – Pieśń: Crux Fidelis

Ewangelia: J 19,38-42

J 19, 38-42

„Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.”

 

Jesteś tu mój Jezu, cichy Baranek na rzeź prowadzony. Jesteś tu. Bóg ukryty. W godzinie Krzyża. W godzinie ciemności. Poniżony. Zakryty. Wzgardzony tak, iż mieli Cię za nic. Pozwól mi teraz wejść w tę godzinę. Pozwól mi wejść w ciemności Twej Męki. Wraz z Nikodemem chcę stać pod Twym Krzyżem. Patrzeć na Ciebie jego oczyma. Ukaż mi Panie swą twarz. Daj mi usłyszeć swój głos. Niech „nad mieszkańcami kraju mroków zabłyśnie światło.

Pieśń: Ukaż mi Panie swą Twarz…

«NOC»

Jeśli jesteś Bogiem to czemu się ukrywasz? Jeśli jesteś Mesjaszem, czemu kryją Cię znaki? Dlaczego nie mogę Cię dotknąć, zobaczyć?

Nie chcę wierzyć – chcę dotknąć! Nie chcę pragnąć – chcę poznać doskonale!

„Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego»” J 3,1-3

«Eli, Eli lema sabahtani?» – «Boże mój, Boże – czemuś mnie opuścił?»

Wielbi dusza moja Pana, nawet, gdy nie czuje Jego bliskości; gdy tracę Go z pola widzenia. Wtedy wiara trzyma mnie przy Nim. Kiedy oddziela mnie grzech, cierpienie. Kiedy bardziej niż w Niego  jestem wpatrzony w siebie.

Wierzę. I ta wiara, którą Pan podtrzymuje swoją mocą jest moją nadzieją, moją radością. Kocham. I przytulam się do Serca. Bo gdy miłość, jak wosk topnieje; gdy rozpływa się we mnie me serce: na oceanie ciemności mogę uchwycić się Krzyża. I trwać. Serce przy sercu. W nadziei, że przyjdziesz: Boże mój i Zbawco. «Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli»

Ja nie lubię niepewności – chcę mieć wszystko pod kontrolą. Chcę panować nad tym wszystkim, co ma się przydarzyć w życiu. Pragnę wszystko zaplanować – nie chcę, by się coś wymknęło. Lecz w mym sercu brak jest życia. Brak zachwytu Twoją prawdą. Niepokoju Tajemnicą.

Proszę Cię więc Panie Jezu, abym cieszył się nadzieją i nie tracił w sobie Ducha, który każe szukać Ciebie. «Niespokojne niech będzie serce moje, dopóki nie spocznie w Tobie» „O Tobie mówi serce moje: Szukaj Jego oblicza!”

Pieśń: Jezu, Tyś jest światłością mej duszy…

«PROCES»

Czemu milczysz, kiedy wszystko się Tobie sprzeciwia? Czemu „grzbiet swój podajesz bijącym, a policzki Twe rwącym Ci brodę”? Czemu milczysz, o Słowo? Czemu się nie bronisz?

„Wrócili strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: «Czemu go nie pojmaliście?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek.» Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w niego?…» Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo potępia człowieka zanim go wpierw nie przesłucha i zbada, co on czyni?» Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei»” J 7,45-52

„Wy, którzy otrzymaliście Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegaliście go” (Dz 7,53) „Jeśli wam powiem nie uwierzycie mi, a jeśli was zapytam nie dacie mi odpowiedzi – mówi wasz Bóg”. Zło dopełniło swej miary. Już postanowiliście. Teraz chcecie tylko nadać swoim złym czynom pozory dobra. Pozory sprawiedliwości. Zło zamknęło wasze serce i tylko dobro: osaczone, bezradne, przegrane – ale trwające wiernie po prawicy Boga – może je otworzyć. „Odtąd Syn Boży siedzieć będzie po prawej stronie wszechmocy Bożej.”

Cichy głos protestu wobec Sanhedrynu. Cichy głos tego, który Prawdzie uwierzył.

Przepraszam Cię Jezu, że wpatruję się w ciemność i za kłamstwem idę. Że mój głos ucicha, kiedy zło triumfuje. Że nie bronię prawdy – wolę święty spokój. Przepraszam Cię Jezu, że tak bardzo się boję.

Pieśń: Zostań tu i ze mną się módl…

«KRZYŻ»

Ukaż się Panie, gdy świat Ciebie woła. Daj się zobaczyć Boże – dobry i łaskawy. Gdzie jesteś Boże pośród zła i grzechu? Gdzie Twa potęga? Gdzie jest Twój ogień? Gdzie jesteś?

„Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. […] A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało.”

Tu jest Źródło mocy – Ducha. Tutaj bije żywe Serce. Tu niepokój niesie pokój. Tu tkwi Boża Tajemnica.

Dziękuję Ci Jezu, za Twe królowanie; za śmierć, która ze szponów śmierci mnie wyrwała; za blask Twego Ducha – co z Serca wypływa; za wodę, przez którą rodzę się powtórnie; za Krew życiodajną, którą Ty mnie poisz.

Pieśń: Duchu miłości wlewaj się na nas …

«POGRZEB»

Gdzież jest Twa moc mój Boże? Gdzie Twoja potęga? Jakże dziwny jest pokój, który zwiastujesz i jak odmienne Twoje królowanie…

„Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę” Mt 2,11

„Potem Józef z Arymatei… poszedł i zabrał Jego ciało. Przyszedł również i Nikodem, ten który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa nocą, i przyniósł około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu” J 19,38-42

Dwie groty. Dwa wieczory. Dwa królewskie dary. Kto przyszedł, zobaczył Ciebie na rękach Matki, owiniętego w płótna, spokojnego. Tak jakby śpiącego. Tylko Twarz Matki była jakaś inna. W Betlejem bardziej radosna. Teraz – z śladami płaczu: pogodna, lecz smutna. Zło wygrało? Otoczyło? Znów musiałeś wyruszyć. Wtedy do Egiptu: teraz w otchłań śmierci. Lecz Twój powrót zniszczy zło na zawsze. „Śmierć starła się z Życiem i w boju o dziwy, choć poległ Wódz Życia, króluje wciąż Żywy”

Uwielbiam Cię Jezu, w Twoim spojrzeniu, tak pełnym pokoju. Uwielbiam Cię Baranku, w Twej śmierci niewinnej. Uwielbiam Cię Panie, w Twoim oddaniu wszystkiego za me życie. Ja też chcę się oddać. Pojednać się z Tobą. Powierzyć swoje życie.

Pieśń: Dzięki Ci Panie, za Ciało Twe i Krew…

Panie Jezu, wejrzyj na mnie, by moja modlitwa nie była tylko przelotnym wzruszeniem. Pozwól, bym towarzyszył Ci nie tylko szlachetnymi myślami, lecz trwał przy Tobie sercem i więcej: konkretnymi uczynkami codziennego życia.

Dopomóż każdemu z nas, by wszedł na drogę Krzyża całym sobą i zawsze pozostał na Twej drodze. Amen.

Zapraszam przyjacielu, byś podszedł do Krzyża. Powoli. Spokojnie. Abyś prosił o Ducha. W ciszy adoracji. Jeszcze bardziej zapraszam – jeśli czujesz potrzebę – byś podszedł do konfesjonału : Żywy Bóg czeka na Ciebie w Sakramencie Pokuty.

Pozwól Panie Jezu, trwać przy Tobie w ciszy: Twój Krzyż adorować; wpatrywać się w Twe Serce; rany Twe całować.      

Zdjęcia: