Beatyfikacja Księdza Jerzego

5 czerwca 2010

W tym seminarium mieszkał…

Przekraczając seminaryjną furtę, idziemy korytarzami, po których chodził kleryk Jerzy, uczymy się w tych samych salach, w których studiował przyszły Męczennik, modlimy się w kościele, w którym przygotowywał się do Święceń zwyczajny Kapłan…

Alfons Popiełuszko przychodzi na świat 14.09.1947 r. w Okopach, w Białostockiem. Wychowuje się w skromnej rodzinie, jako syn Władysława i Marianny. Od dzieciństwa kształtowane są w nim wartości religijne i potrzeba życia sakramentalnego.

Po maturze wstępuje do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie (24.09.1965 r.). Tu zmienia imię – z Alfonsa na Jurka. Jak wspominają koledzy kursowi, był zwyczajnym klerykiem, życzliwym kolegą. Zawsze można było na niego liczyć: czyścił buty, przynosił śniadanie, starał się sumiennie przykładać do studium, a przed snem śpiewał Godzinki ku czci NMP.

Będąc na drugim roku zostaje wcielony do jednostki specjalnej Ludowego Wojska Polskiego w Bartoszycach. Ma odwagę odmówić dowódcy, gdy ten zakazuje mu modlić się na różańcu. Bierze udział w zakazanych wspólnych modlitwach z klerykami. Jak się zwierzał, w czasie odbywania kar, modlił się za swoich prześladowców.

28 maja 1972 r. w Katedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie, diakon Jerzy przyjmuje święcenia kapłańskie z rąk Prymasa Wyszyńskiego. Do świeżo wyświęconych kapłanów Prymas mówi:

Idziecie w teren bardzo pracowity, gdzie trzeba będzie włożyć ogromnie dużo wysiłku, poświęcenia i ofiary. Życie wasze nie będzie miękkie.

Ksiądz Popiełuszko odprawia Mszę świętą prymicyjną w kościele w Suchowoli. Na obrazku pamiątkowym umieszcza cytat z Ewangelii wg św. Łukasza: Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię i leczył rany zbolałych serc. Pracuje w Ząbkach, w Aninie i na warszawskim Żoliborzu. Z powodu słabego zdrowia zostaje nominowany na duszpasterza lekarzy i pielęgniarek. Sprawował Msze święte dla strajkujących robotników w Hucie Warszawa. Jak przyznają koledzy, nie był gwiazdorem, bo i orłem nie był. Nie rwał się do głoszenia kazań i wystąpień publicznych, był skromny, choć po jakimś czasie znany. Rozgłos przyniosły mu comiesięczne msze święte za Ojczyznę, odprawiane w kościele św. Stanisława Kostki. Jeden z księży powiedział wtedy księdzu Jerzemu:

Słuchaj, ty jesteś mały papież, a ten plac będzie nazwany twoim imieniem…

Podczas jednej z tych mszy, za zgodą władz kościelnych, przeprowadził egzorcyzm wypędzający zło z Ojczyzny, Kościoła i świata, podczas którego zwrócił się do wiernych o modlitewne wsparcie. 19 października 1984 r. odprawia ostatnią Mszę świętą w bydgoskiej parafii Polskich Braci Męczenników. W czasie rozważań bolesnych tajemnic różańca mówi słowa, które uważane są za jego duchowy testament:

Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy.

W czasie powrotu do Warszawy, nocą, zostaje uprowadzony i zamordowany przez funkcjonariuszy Departamentu MSW…

Uroczystości pogrzebowe celebruje Prymas Polski Kardynał Józef Glemp, Arcybiskup Metropolita Warszawski i Gnieźnieński, biskupi i kapłani wraz z kilkuset tysiącami wiernych z całej Polski. Na mocy specjalnego Dekretu, ks. Popiełuszko zostaje pochowany przy kościele św. Stanisława Kostki.

Jeden z księży wspomina:

Jurek cierpiał na niską krzepliwość krwi. Podczas jego operacji modliliśmy się, aby swoją krew przelał jako męczennik…

Personel Szpitala Ginekologicznego występuje do Prymasa Polski z pisemną prośbą o wszczęcie procesu beatyfikacyjnego ich kapelana. Kardynał Glemp najpierw powołuje Komisję Historyczną celem zebrania i oceny materiałów dowodowych, a w 1997 r. inicjuje etap krajowy procesu beatyfikacyjnego. W czerwcu ur. zostaje złożone Positio super martyrio Servi Dei Georgii Popiełuszko w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych do dyskusji teologicznej.
W maju 2002 r. kard. Joseph Ratzinger, odwiedzając grób ks. Jerzego, wpisuje w księdze pamiątkowej następujące słowa: Niech Pan błogosławi Polskę, dając jej kapłanów w duchu ewangelicznym Popiełuszki.
Na zakończenie tegorocznego dnia otwartego w seminarium, arcybiskup Kazimierz Nycz odsłania tablicę pamiątkową ku czci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Padają przy tym wymowne słowa skierowane do alumnów:

(…) żebyście wiedzieli, że w tym domu mieszkał kleryk, który – będąc księdzem – umarł za wiarę. Żebyście wiedzieli, że w tym miejscu można się przygotować do świętego kapłaństwa. On dobrze się do tego przygotował…

Zobacz całą galerię