Dzień otwarty w Seminarium Warszawskim
25 kwietnia odbył się już drugi w historii Seminarium Warszawskiego dzień otwarty. W tym roku przebiegał pod hasłem: „Metropolitalne Seminarium Duchowne w Warszawie domem formacji ks. Jerzego Popiełuszki”.
O godzinie 9. klerycy seminarium przy Krakowskim Przedmieściu wzięli udział we Mszy świętej radiowej w kościele Święta Krzyża w Warszawie. Zebrani modlili się w intencji powołań. W homilii, przewodniczący liturgii, ks. prof dr hab. Krzysztof Pawlina – rektor Seminarium Metropolitalnego, zachęcał, aby w rozpoczynającym się w niedzielę Dobrego Pasterza Tygodniu Modlitw o Powołania otoczyć szczególną pamięcią tych, którzy rozeznają życiowe powołanie. Ks. Pawlina powiedział, że pomimo wielu negatywnych opinii, powtarzających się przede wszystkim w mediach, na temat drogi powołania kapłańskiego „warto «marnować» życie, by być sługą życia wiecznego”. Odwołując się do tragedii lotniczej pod Smoleńskiem, tłumaczył, że ludzie nie szukali wtedy przecież pomocy psychologów, ale obecności osoby duchownej, która jest posłańcem Boga, która pośredniczy między Nim a żądnym odpowiedzi na egzystencjalne pytania ludźmi.
Dzień otwarty rozpoczęła Msza święta sprawowana w kościele seminaryjnym o godzinie 11. Eucharystii przewodniczył Ksiądz Biskup Tadeusz Pikus. W homilii bp Pikus powiedział, że w dziełach zbawienia działa Bóg, a nie człowiek. Człowiek jedynie współdziała, współuczestniczy w tym dziele. Chodzi tu przede wszystkim o kapłanów, ale też tych, których Bóg powołuje w Kościele i świecie do innej misji. „Bóg bowiem uświęca, a dopełnia tego człowiek, przyjmując Boga, Jego łaskę, świętość i doskonałość”. Kapłan ma zatem za zadanie nade wszystko współdziałać Bogiem, nie stawiać się ponad Nim.
Po Mszy świętej ks. Krzysztof Pawlina jeszcze raz poprosił licznie zgromadzonych wiernych o modlitwę w intencji powołań i jednocześnie zaprosił wszystkich do zwiedzenia miejsca, w którym te powołania dojrzewają do kapłaństwa. Inicjatywa ta, podjęta po raz pierwszy w roku ubiegłym, po raz kolejny spotkała się z dużym zainteresowaniem warszawiaków. W ciągu jednego zaledwie popołudnia przewinęło się przez gmach seminarium setki zwiedzających – głównie ludzie młodych, którzy mogli zobaczyć odsłonięte w roku ubiegłym freski Palloniego w refektarzu kleryckim, wnętrza seminarium, a więc kaplice, w których na co dzień modlą się alumni, bibliotekę seminaryjną i patrystyczną z ciekawymi zbiorami, ogrody, a także zapoznać się z historią seminarium i tym, jak na co dzień wyglądają studia i życie alumnów. Jak w roku ubiegłym zwiedzającym towarzyszyli alumni, którzy oprowadzając po budynku i ogrodach seminaryjnych, opowiadali o tym szczególnym dla Kościoła w diecezji miejscu, gdzie przygotowują się do swojej posługi przyszli kapłani.
W tym roku szczególnym akcentem dnia otwartego była osoba legendarnego kapelana „Solidarności” – ks. Jerzego Popiełuszki. Przyszły błogosławiony dorastał do męczeństwa, w tym samym miejscu, w którym czterdzieści lat później, młodzi ludzie próbują rozeznać głos Boga w swoim życiu. Odwiedzający seminarium mogli zobaczyć m. in. pokój, w którym mieszkał ks. Popiełuszko i salę wykładową, w której przygotowano wystawę historyczną poświęconą męczennikowi. W podziemiach seminarium, w piątek otworzono także wystawę malarską inspirowaną życiem ks. Popiełuszki i doświadczeniami stanu wojennego. Zbiory pochodzą z Muzeum Archidiecezjalnego w Warszawie.
Wielu młodych ludzi uczestniczyło w koncercie, jaki rozpoczął się o 15. w ogrodach seminaryjnych. Występowały dwie grupy kleryckie: „Bojownicy Pana” i „Worship”. Widowisko, które odbywało się w niezwykle ciepłej atmosferze, poprowadził odtwórca tytułowej roli w filmie „Popiełuszko” – Adam Woronowicz.
Furta została zamknięta po godzinie 17.30, jednak po terenie seminarium ciągle spacerowało wielu zwiedzających. Dopełnieniem dnia była wspólna modlitwa nieszporów wraz z Pasterzem Archidiecezji Warszawskiej – Arcybiskupem Kazimierzem Nyczem. Metropolita wskazywał klerykom przykłady wielkich polskich świętych: Wojciecha i Stanisława Biskupa, jako wzory bezgranicznego oddania się na służbę Kościołowi. Dopełnieniem tego grona jest ks. Jerzy Popiełuszko, który ciągle żywy w pamięci wielu ludzi, także kapłanów, jest wezwaniem do świętego życia. „Wiedzcie, że w tym domu mieszkał kleryk, który przygotował się do świętego kapłaństwa” – mówił hierarcha. Po nieszporach Ksiądz Arcybiskup odsłonił i poświęcił tablicę pamiątkową poświęconą ks. Jerzemu Popiełuszce. „Jest to miejsce pamięci szczególnie dla Was, którzy mieszkacie w tym domu, gdzie ks. Jerzy dorastał do kapłaństwa” – mówił do kleryków abp Nycz.














