Ósme słowo #5 – Wypełnienie (rozważania i zdjęcia)


W ostatniej tegorocznej adoracji krzyża stajemy wobec tajemnicy wypełnienia się misji Jezusa. “Wykonało się” – mówi Zbawiciel umierając za nas. To jego ostatnie, siódme słowo. A jakie będzie nasze, ósme? Jak odpowiemy?

 

Moje pragnienia

Jezu, tak trudno mi uspokoić wir myśli, które krążą w mojej głowie. Tak trudno mi zrozumieć, co tu się dzieje. Kilku żołnierzy gra w kości – uciekają w ten sposób od Twojego niewinnego cierpienia; inny ogląda Twoją cenną, w całości tkaną suknię – liczy na zarobek, który pozwoli mu ze spokojem myśleć o jutrze; jeszcze inny podpiera się o swoją włócznię – jest po prostu zmęczony pracą w ciężkim upale. Wokół tłum szydzących z Ciebie gapiów, traktujących Twoje ukrzyżowanie jak kolejną rozrywkę. Jedni przychodzą, inni odchodzą. Są tu też kobiety, które łkają widząc Twoją biedę. Twój umiłowany uczeń Jan wspiera Twoją Matkę. Pośród nich stoję i ja, do każdej z tych osób po trochu podobny. Chciałbym być wolny od bólu, niedostatku i trudu. Chciałbym, żeby moje życie było przyjemne, pełne wrażeń. Jednocześnie przyszedłem tutaj, bo chcę po prostu spotkać się z Tobą. Ulżyć Ci jakoś, jeśli to możliwe.

Jezu mój, co mogę dla Ciebie zrobić?

Jak Ci pomóc?

– Pragnij mnie, nic więcej.

Pieśń: Tak mnie skrusz.

 

Pragnienia Jezusa

Pozbawiony wszelkiej pociechy, opuszczony, wzgardzony, rozbity na ciele i duszy. Jego rozłożone ramiona obejmują cały świat. To On, Jezus Chrystus – mój Zbawiciel.

Jeszcze przed swoją męką, gdy chodziłeś ze swoimi uczniami po świecie, mówiłeś do nich: Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął (Łk 12, 49). Panie, jak bardzo pragniesz mojej miłości. Bym kochał Ciebie tak, jak Ty pokochałeś mnie.  Twoja miłość do mnie zaprowadziła Cię aż na krzyż. Ani przez moment nie przestałeś o mnie myśleć. Twoja miłość do mnie jest nieskończona.

Wykonało się. Twój Ojciec w Niebie przyjął Twoją ofiarę. Dziś siedzisz po Jego prawicy.      I nadal kochasz mnie tak samo mocno. I tak samo mocno pragniesz, bym ja kochał Ciebie. 

Pieśń: Duszo Chrystusowa.

 

Jezus pragnący w drugim człowieku

Jezu, Ty dziś nadal pragniesz – w sercach chorych i potrzebujących. Pomóc bliźniemu? Nie chcę, nie potrafię, nie mam czasu, wstydzę się, dobrze mu tak, zasłużył sobie, nie będę się wtrącać, to nie moja sprawa, od tego są inni ludzie, mnie nikt nie pomógł, mam wystarczająco dużo swoich problemów… Tyle wymówek, by nie dostrzegać Twojej twarzy w drugim człowieku. Czy pragnę to zmienić? Od czego mam zacząć? Święta Matka Teresa z Kalkuty zachęcała, by prosić w modlitwie o siłę i odwagę dawania siebie innym. Czy jestem gotów prosić Cię o to, Panie? To zmieni moje życie. Czy jestem gotów je zmienić? Z Twoją pomocą – tak.

Pieśń: Ludu, mój ludu

 

Krzyż jako wypełnienie

Wykonało się. Oddałeś swojego ducha w ręce Ojca. Osunąłeś się bezwładnie na krzyżu w moją stronę, tak jakbyś chciał powiedzieć: Bierz, to jest Ciało Moje za ciebie wydane. Skłoniłeś głowę – skierowałeś twarz w moją stronę. Teraz mogę przychodzić do Twojego krzyża w każdym trudzie, w każdym obciążeniu – żebyś Ty mnie pokrzepił. Żołnierz przebił Twój bok. Wypłynęła z niego krew i woda. Przy Twoim krzyżu mogę zostać wypełniony Twoją miłością – by móc kochać Ciebie i innych ludzi. To zaspokaja Twoje pragnienie.

Pieśń: Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony

 

Wypełnienie naszych pragnień

Dziękuję Ci Jezu za Twój krzyż. Za to, że dałeś się przebić za moje winy, a Twoje rany zostawiłeś jako uzdrowienie dla mnie. Za to, że Ty – Syn Boży – sam oddałeś swoje życie, żebym ja mógł żyć na wieki. Teraz, stojąc pod Twoim krzyżem chcę przyjąć Twoją miłość. Proszę Cię, ześlij na mnie swojego Ducha Świętego z darem męstwa. Żebym miał odwagę przyjąć Twoje pragnienia jako swoje. Żebym naprawdę przyjął sercem Twoją miłość. Żebym chciał i potrafił nieść tę miłość dalej moim bliźnim. Mojej rodzinie, moim przyjaciołom, kolegom, współpracownikom, przełożonym, przypadkowo spotkanym ludziom. Żebym umiał im oddawać swoje życie – kawałek po kawałku – i znajdował w tym prawdziwe wypełnienie swoich pragnień. Tak, jak Ty znalazłeś wypełnienie swojego pragnienia w śmierci na krzyżu.

Pieśń: Prawda jedyna

 

Zakończenie

Przez ostatnie tygodnie słuchałem siedmiu słów, które wypowiedziałeś do mnie z krzyża. Teraz zamilkłeś. W poranek Wielkiej Niedzieli znowu przemówisz. Teraz jednak milczysz, by dać mi czas i przestrzeń na moje słowo. Ósme słowo. Pozwalasz mi odpowiedzieć na Twoją miłość. Św. Bernard z Clairvaux w jednym ze swoich kazań powiedział: „Ten, kto jest wtajemniczony w bojaźń Bożą, cierpliwie niesie krzyż Chrystusa; ten, kto we wszystkim pokłada nadzieję, niesie go z radością; ten zaś, kto jest biegły w okazywaniu miłości, obejmuje go żarliwie”. Teraz dałeś mi czas na to, bym odpowiedział na pytanie: W jaki sposób chcesz nieść mój krzyż?

 

Modlitwa zawierzenia bł. Karola de Foucauld:

Ojcze, powierzam się Tobie,

Uczyń ze mną co zechcesz.

Cokolwiek uczynisz ze mną – dziękuję Ci.

Jestem gotów na wszystko,

Przyjmuję wszystko,

Aby Twoja wola spełniała się we mnie i we wszystkich Twoich stworzeniach.

Nie pragnę nic więcej, mój Boże.

W Twoje ręce powierzam ducha mego, z całą miłością mojego serca.

Kocham Cię i miłość przynagla mnie,

by oddać się całkowicie w Twoje ręce, z nieskończoną ufnością,

Bo Ty jesteś moim Ojcem.

Pieśń: Jezu dobry i cichy, serca pokornego, daj mi serce nowe, podobne do Twego.

 Słowo ks. kard. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego, podczas adoracji krzyża:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Komentarze

komentarzy