Przedstawiać się i ofiarować


W święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego, zakończyliśmy I semestr roku formacyjnego i akademickiego 2017/2018. Wieczornej Mszy przewodniczył ks. Leszek Kwiatkowski, prokurator naszego seminarium.

Ostatnie dwa tygodnie były dla nas, kleryków, czasem bardzo pracowitym. Sesja egzaminacyjna, jak dla wszystkich studentów, tak i dla nas jest czasem gorączkowych powtórek, intensywnego uzupełniania notatek i zagłębiania się w skrypty. Ostatni pełny dzień przed rozjazdem był więc okazją do tego, żeby przed rozpoczęciem ferii chociaż trochę duchowo się “naładować”.

Co Święta Rodzina robiła w świątyni?

W homilii podczas uroczystej Mszy ks. Leszek Kwiatkowski, prokurator naszego seminarium (czyli osoba odpowiadająca za jego sprawy administracyjne i finansowe) zwrócił uwagę na dwa aspekty ofiarowania Pana Jezusa w świątyni. Czynność ta oznaczała zarówno przedstawienie dziecka Bogu, a także prośbę o błogosławieństwo dla niego. W odniesieniu do pierworodnych synów było to jednak zarazem symboliczne złożenie w ofierze (ofiarą “zastępczą” była para synogarlic lub gołębi). Ks. prokurator podkreślił, że wprawdzie często przedstawiamy siebie i nasze prośby na modlitwie, ale równie istotne jest, abyśmy umieli stanąć przed Panem w postawie ofiarowania siebie.

Czas oddechu

Kolejny dzień, 3 lutego, był już momentem rozjazdu na ferie. Przez tydzień, do niedzieli 12 lutego klerycy mają czas, żeby odpocząć w swoich domach lub na wyjazdach, nabierając sił przed drugim semestrem. A czeka nas wiele wydarzeń: już w lutym nasze seminarium organizuje mistrzostwa Polski w piłce nożnej halowej oraz dzień skupienia dla rodziców kleryków III roku, którzy niebawem przyjmą kandydaturę i otrzymają strój duchowny. Niedługo potem, w marcu, czekają nas rekolekcje wielkopostne, kandydatura, obłóczyny, lektorat i akolitat, jak też adoracje krzyża – już teraz zapraszamy na nie w każdy piątek Wielkiego Postu z wyjątkiem 3 marca. Jak widać, regeneracja jest konieczna!

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page

Komentarze

komentarzy