Renowacja krypt


Maciej Trzeciecki

 

 SPRAWOZDANIE

Z BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH PRZEPROWADZONYCH W 2013 R.,

W TRAKCIE PRAC PRZY PORZĄDKOWANIU KRYPT

W PODZIEMIACH KOŚCIOŁA P.W. WNIEBOWZIĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNY

I ŚW. JÓZEFA OBLUBIEŃCA W WARSZAWIE

1.Uwagi wstępne

ryc-02

(Ryc. 2)

Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Józefa Oblubieńca znajduje się przy ul. Krakowskie Przedmieście, we wschodniej pierzei zabudowy ulicy, pomiędzy kompleksem Pałacu Namiestnikowskiego a gmachem tzw. „Dziekanki”. Jest to budowla złożona z bazylikowego korpusu trójprzęsłowego, którego nawy boczne zastąpione są rzędami kaplic oraz z transeptu i prezbiterium zamkniętego ścianą prostą i ujętego kaplicą i zakrystią (ryc. 2). Fasada frontowa jest dwukondygnacjowa, trójosiowa, w środkowej części zryzalitowana. W dolnej kondygnacji środkowa część z głównym wejściem ujęta jest parami kolumn toskańskich, podtrzymujących belkowanie z tryglifowym fryzem. Ponad portalem umieszczona jest tablica erekcyjna i kartusz z herbem Radziwiłłów. Pola boczne dolnej kondygnacji podzielone są pilastrami ujmującymi portale wejściowe. Górna kondygnacja ujęta jest po bokach dzwonnicami w formie wazonów z prześwitami. Szczyty w prezbiterium i ramionach transeptu trójkątne, ujęte są po bokach spływami wolutowymi, wazonami i obeliskami. Elewacje boczne o podziałach ramowych, okna do nawy głównej zamknięte łukiem odcinkowym, zaś do na kaplic bocznych są w kształcie przeciętego na pół koła. Kościół nakryty jest dachami dwuspadowymi i jednospadowymi. Wewnątrz ściany kościoła rozczłonkowane są parami pilastrów korynckich wspierających wydatny gzyms z belkowaniem, nad którym wznosi się sklepienie kolebkowe. Boczne kaplice oddzielone są od nawy półkolistymi arkadami i nakrywają je sklepienia krzyżowe. Na skrzyżowaniu nawy głównej i ramion transeptu wznosi się spłaszczona kopuła . Od wschodu i północnego wschodu do kościoła przylega czworobok zabudowań poklasztornych. Do 1864 r. kościół pełnił funkcję klasztornej świątyni konwentu karmelitów bosych, po kasacie zakonu zespół poklasztorny stał się siedzibą seminarium duchownego, którą to funkcję pełni do dziś.

Badania archeologiczne będące przedmiotem niniejszego sprawozdania przeprowadzone zostały w dniach 18.10 – 20.12. 2013 r. Miały one charakter nadzoru archeologicznego nad pracami ziemnymi związanymi z porządkowaniem krypt pod kościołem p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Józefa Oblubieńca (ryc. 3).

ryc-03

(Ryc. 3)

Badania finansowane były przez Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne św. Jana Chrzciciela w Warszawie, pracami w terenie kierował dr Maciej Trzeciecki. Badania obejmowały nadzór archeologiczny nad pracami ziemnymi prowadzonymi w obrębie krypt, wykonanie stosownej dokumentacji opisowej, rysunkowej i fotograficznej i zebranie zabytków ruchomych. W niniejszym opracowaniu przedstawiono pokrótce dotychczasowy stan wiedzy nad obiektem, omówiono wyniki badań i wstępnych analiz materiałów, sformułowano wnioski dotyczące chronologii powstania i czasu użytkowania krypt. Jako, że po zakończeniu prac ziemnych krypty mają zostać poddane badaniom architektonicznym, w niniejszym sprawozdaniu pominięto szczegółowe zagadnienia dotyczące opisu i wzajemnych relacji konstrukcji murowanych.

 

2. Źródła historyczne, opracowania, stan badań

Dane dotyczące kościoła, które pochodzą ze źródeł pisanych, są nieliczne i wyrywkowe. Archiwalia karmelickie, gromadzone w bibliotece klasztornej uległy rozproszeniu po kasacie zakonu. Przechowywane w archiwach warszawskich instytucji kościelnych i świeckich w większości spłonęły w 1944 r. Zarówno sam kościół, jak i towarzyszący mu zespół zabudowań klasztornych, nie doczekały się dotąd odrębnej monografii.

Dyskusyjna pozostaje kwestia daty fundacji zgromadzenia i osoby fundatora. Wedle J. Bartoszewicza – autora pierwszej monografii warszawskich kościołów – karmelitów sprowadził do Warszawy w 1642 r. Albrycht Wessel, starosta różański, tykociński i makowski. Przekazał im plac położony na przedmieściu Krakowskim, między dworem proboszcza katedry i pałacem Koniecpolskich, stanowiący wcześniej własność rodziny Krasickich. W pierwszym okresie po fundacji miał powstać drewniany kościół, który spłonął w 1656 r. w trakcie oblężenia Warszawy . Ta wersja początków klasztoru przez długie lata nie była kwestionowana, choć sam autor zaznaczał, że nie zachowały się żadne dokumenty związane z fundacją, a „…w ogólności historya tego kościoła jest bardzo uboga w fakta, a przynajmniej uboższa od historyi pierwszej lepszej świątyni w stolicy…” . Niewiele informacji wnoszą tu dane zebrane przez kolejnego monografistę „warszawskich starożytności” – księdza F. K. Kurowskiego, który dziejów kościoła nie opisał. W jego rękopisach znajdujemy jedynie garść wypisów z dostępnych mu źródeł znajdujących się w bibliotece klasztornej oraz spis epitafiów znajdujących się we wnętrzu kościoła .

Odmienne spojrzenie na okoliczności fundacji zgromadzenia karmelitów bosych przyniosło dopiero opracowanie wypisów z archiwaliów dotyczących klasztoru, dokonane przez St. Lorentza . Na podstawie danych z Liber Fundationis oraz dokumentów z archiwum Konsystorza Warszawskiego zanegował on tezę o udziale Albrychta Wessela w fundacji klasztoru. Zdaniem St. Lorentza inicjatorem sprowadzenia karmelitów do Warszawy był król Zygmunt III, który w 1622 r. ofiarował im plac w miejscu obecnego zespołu poreformackiego. Z nieznanych bliżej przyczyn ta pierwsza fundacja nie doszła do skutku. Ponownie karmelitów do Warszawy sprowadził król Władysław IV wraz z żoną, Cecylią Renatą, w 1637 r. W roku 1639 karmelici uzyskali darowiznę dwóch placów na Krakowskim Przedmieściu, stanowiących własność kanclerzowej Zamoyskiej i wojewodziny Krasickiej. Zakonnicy zamieszkali w dawnym dworze Krasickich, obok którego wybudowali drewnianą kaplicę, konsekrowaną w 1639 r. W 1642 r. Władysław IV ofiarował zakonnikom obraz Chrystusa Biczowanego, a w 1643 r. w obecności królowej biskup poznański poświęcił kamień węgielny pod kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP i św. Józefa . Z tego samego roku pochodzi pierwsza wzmianka o warszawskim klasztorze karmelitów, zawarta w słynnym Gościńcu… Adama Jarzębskiego . Brak szerszego opisu kościoła wskazywać może, że w tym czasie jego budowa nie była jeszcze rozpoczęta.

Ustalenia St. Lorentza dotyczące inicjatorów fundacji klasztoru zostały przyjęte w literaturze przedmiotu. Dyskusyjna pozostaje data – rok 1634 lub 1639 . Warto także zwrócić tu uwagę na hipotezę J. Łozińskiego, zdaniem którego budowę murowanego kościoła rozpoczęto już w 1643 r., a do roku 1656 wykonano fundamenty korpusu nawowego i dolne partie murów nadziemnych. Łoziński wskazywał także na Konstantyna Tencallę, jako na autora projektu kościoła .

Zarówno J. Bartoszewicz, jak i St. Lorentz są zgodni, że pierwsza drewniana kaplica i zabudowania klasztorne spłonęły w 1656 r. Zapisy w Liber Fundationis wskazują, że budowę murowanego kościoła rozpoczęto w 1661 r., przede wszystkim dzięki hojności króla Jana Kazimierza. Do roku 1667 wybudowano mury magistralne kościoła do wysokości koronującego gzymsu. Nie wiadomo, w jakim czasie wykonano pokrycie dachowe kościoła, wiemy jedynie, że jeszcze w 1672 r. sprowadzano z Gdańska dachówkę. W pierwszym etapie nie podjęto na pewno prac nad wykończeniem wnętrza, a i sam budynek pozostawał nieukończony. Sklepienia wymurowano dopiero w 1680 r., rok później wstawiono okna, wytynkowano prezbiterium i rozpoczęto odprawianie nabożeństw. Podjęto też prace nad położeniem sztukaterii we wnętrzu. Dopiero w latach 1697-1700 kościół został wytynkowany i wybudowano ołtarze. Kościół uroczyście konsekrowano w 1701 r. W tym samym czasie (lata 1690-1701) wzniesiono murowane zabudowania klasztorne, a na placyku przed fasadą zachodnią kościoła urządzono cmentarz . Czynnikiem decydującym o zrealizowaniu omówionych tu prac budowlanych było materialne wsparcie prymasa Radziejowskiego.

ryc-05

(Ryc. 5: 1-4)

Ostatni etap prac nad wykończeniem kościoła poświadcza tablica na ścianie frontowej kościoła, wedle której prace wykończeniowe przy zachodniej części kościoła sfinansował opat jędrzejowski Augustyn Wessel, który też ponownie konsekrował kościół w 1716 r. Zdaniem St. Lorentza zapis ten świadczy o nieznanych bliżej zniszczeniach, czy dewastacjach, których kościół doznał w latach wojny północnej . Warto także zaznaczyć, że fakt wmurowania omawianej tablicy od wewnątrz dowodnie wskazuje, że gmach kościoła nie uzyskał jeszcze fasady zachodniej. Potwierdza to datowany na 1761 r. Widok Warszawy z tarasu Zamku Królewskiego pędzla Canaletta (ryc. 5: 1).

Otwarta pozostaje kwestia autora projektu kościoła. St. Lorentz ograniczył się do stwierdzenia, że w dostępnych mu archiwaliach brak było wzmianki o architekcie, wspominani są jedynie majstrzy murarscy Benedykt i Andrzej. Na podstawie wzmianki o zaprojektowaniu jednego z ołtarzy przez Tylmana, wskazywał na możliwe autorstwo Tylmana z Gameren, protegowanego prymasa Radziejowskiego . Z tym architektem wiązał projekt kościoła Z. Bieniecki, na podstawie przesłanek wynikających z analizy stylistycznej planu świątyni, opracowania szczytów transeptu i detalu, wskazywał jednocześnie, że wykonawcą projektu mógł być związany z Tylmanem Józef Bellotti . Na tego architekta jako na autora projektu kościoła wskazują też, między innymi, A. Miłobędzki i J. Łoziński . Udział Tylmana z Gameren w projektowaniu warszawskiego kościoła karmelitów odrzuca St. Mossakowski, wskazując jednocześnie na możliwość wiązania planu świątyni z Janem Baptystą Gislenim . Pozostaje więc jedynie stwierdzić, że osoba autora projektu pozostaje nieznana i skazani jesteśmy jedynie na hipotezy.

Wątpliwości nie budzi natomiast autor projektu fasady zachodniej kościoła. Sporządził go i zrealizował w latach 1761-1780 Efraim Szreger (ryc. 5: 3). Jako, że jest to pierwsza koncepcyjnie spójna klasycystyczna fasada w polskiej architekturze sakralnej, posiada ona własną obfitą literaturę przedmiotu . Fundatorami fasady byli książęta Radziwiłłowie – Mikołaj „Rybeńku”, zmarły w roku rozpoczęcia prac i jego syn Karol „Panie Kochanku” . Szreger dokończył także budowę domu klasztornego przylegającego do północnego ramienia transeptu kościoła, zaprojektował również wybudowaną po 1781 r. oficynę zamykającą od południa placyk przed kościołem pełniący funkcję cmentarza oraz jego nowe ogrodzenie. Omówione powyżej inwestycje ostatecznie zakończyły rozpoczęty blisko 120 lat wcześniej proces budowy kościoła i klasztoru.

Ukończenie prac nad fasadą zbiegło się z powolnym schyłkiem świetności zgromadzenia. W XVIII w., mimo pochłaniających większość funduszy inwestycji budowlanych, warszawscy karmelici dysponowali kilkoma nieruchomościami na terenie miasta, folwarkami oraz cegielnią założoną na gruncie ofiarowanym jeszcze przez króla Jana Kazimierza. Zgromadzenie słynęło z bogato zaopatrzonej biblioteki oraz z organizowanych regularnie publicznych dysput religijnych. W 1740 r. wzmiankowane jest karmelickie bractwo różańcowe . Klasztor karmelitów zaczął podupadać pod koniec XVIII w., zwłaszcza po III rozbiorze i objęciu władzy w Warszawie przez administrację pruską, niewielkie zmiany przyniósł tu okres Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego. W 1803 r. odnowiono podupadłe bractwo różańcowe. W roku 1817 na mocy decyzji namiestnika Królestwa, generała I. Zajączka, do klasztoru przeniesiono archiwa i biuro Prokuratorii, rządową drukarnię i siedzibę Towarzystwa Dobroczynności. Wówczas też wzmiankowany jest nienajlepszy stan murów kościoła i klasztoru. W tym samym roku do kościoła przeniesiono relikwie św. Teresy ze skasowanego konwentu karmelitanek .

Na generalny remont kościół i klasztor czekały do 1850 r. Pracami remontowymi kierował architekt Stefan Baliński, jednak ich szczegółowego zakresu nie znamy . W latach 1853-1857 r. odnawiano wnętrza kościoła, poświecono też nowy ołtarz, w którym spoczęły relikwie św. Teresy . Ostatnią inwestycją ”karmelicką” była budowa zaprojektowanej przez H. Marconiego kaplicy św. Krzyża, zrealizowana w 1862 r. Dwa lata później nastąpiła kasata klasztoru i jeszcze w 1864 r. kościół i zabudowania pokarmelickie zostały przekazane warszawskiemu Seminarium Duchownemu, w którego rękach pozostaje do dziś. Obok drobnych prac remontowych, najważniejszą inwestycją tego okresu była budowa biblioteki, która miała miejsce w 1925 r. .

Zarówno kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Józefa Oblubieńca, jak i cały zespół pokarmelicki nie uległy zniszczeniu w trakcie oblężenia Warszawy w 1939 r., w czasie Powstania Warszawskiego, czy w czasie planowego burzenia miasta jesienią i zimą 1944 r. Z tego też powodu w latach 1949-1953 kościół pełnił funkcję prokatedry . Ostatni generalny remont kościoła i zabudowań poklasztornych miał miejsce u schyłku lat 80. XX w. Prowadzonym wówczas pracom nie towarzyszyły niestety badania archeologiczne, czy architektoniczne. Bardzo nikły jest też stopień rozpoznania archeologicznego najbliższego otoczenia zespołu pokarmelickiego. Nie prowadzono tu badań stacjonarnych ani nadzorów. Jedynych danych dotyczących przekształceń przestrzennych szeroko pojętego otoczenia kościoła dostarczyły badania archeologiczne związane z kompleksowym remontem Krakowskiego Przedmieścia, prowadzone w latach 2006-2009. Rozpoznano wówczas XVII- i XVIII-wieczną zabudowę mieszczańską w rejonie obecnego skweru Hoovera, uchwycono także pochówki z cmentarza znajdującego się pierwotnie na placyku przed zachodnią fasadą kościoła. Ich chronologię określono ogólnie na wiek XVII-XVIII .

ryc-04

(Ryc. 4: 1-4)

Bardzo niewielki jest też zasób źródeł ikonograficznych dokumentujących zespół pokarmelicki, zwłaszcza z kluczowego dla rozstrzygnięcia wielu spornych kwestii okresu przed schyłkiem XVIII w. Obraz zabudowy skarpy warszawskiej z okresu poprzedzającego duże inwestycje budowlane dokonywane tu przez cały XVII w., dokumentuje tzw. panorama Hogenberga (ryc. 4: 1). Na jednym z najstarszych planów miasta, tzw. planie Hoppego sporządzonym w 1641 r., dokumentującym w sposób silnie zeschematyzowany układ przestrzenny Warszawy w obrębie wałów usypanych w latach 20. XVII w., widzimy przedmiejską zabudowę Krakowskiego Przedmieścia z pierwszymi zaznaczonymi schematycznie rezydencjami magnackimi (ryc. 4: 2). Największe znaczenie ma tu jednak pochodząca z 1656 r. panorama Warszawy autorstwa Eryka Dahlbergha (ryc. 4: 3). Widzimy na niej niewielki, zapewne piętrowy, orientowany budynek, położony pomiędzy pałacami Kazanowskich i Koniecpolskich i oznaczony jako Templum Carmelitanum . Niestety, wyłącznie na podstawie panoramy nie sposób rozstrzygnąć, czy budowla ta była murowana, choć należy zaznaczyć, ze nie sprawia ona wrażenia prowizorycznej kaplicy.

Kolejne źródła dokumentujące wygląd interesującego nas obiektu pochodzą już z XVIII w. Na tzw. planie Hübnera z 1740 r. schematycznie zaznaczono jedynie kościół. Szczegółowy obraz daje dopiero tzw. plan Tirregaille`a, wykreślony w roku 1762 (ryc. 4: 4). Widzimy na nim kościół z dostawionym od północnego wschodu i wschodu czworobokiem zabudowań klasztornych, jak wskazują oznaczenia – są to budynki murowane. Towarzyszą im drewniane zabudowania gospodarcze, a od wschodu – ogrody ciągnące się do podnóża skarpy. Przed fasadą kościoła widoczny jest niewielki trapezowaty placyk otoczony murem z bramką. Odmienny obraz przynosi tzw. Delineacja Hiża z 1771 r. (ryc. 5: 4). Zaznaczono na niej jedynie kościół oraz dość chaotycznie rozmieszczone zabudowania gospodarcze i zasięg ogrodów. Równie schematyczny jest obraz zespołu karmelickiego na tzw. planie Raucha z 1796 r.

Z drugiej połowy XVIII w. pochodzą też dwa przedstawienia ikonograficzne kościoła – oba autorstwa Canaletta (ryc. 5: 1-2). Pierwsze z nich to wspomniany już Widok Warszawy z tarasu Zamku Królewskiego, datowany na około 1761 r. Przedstawiony jest na nim masyw kościoła stanowiący wyraźną dominantę w panoramie skarpy warszawskiej, ujęty od północnego wschodu. Widoczne są późnobarokowe szczyty transeptu i prezbiterium oraz brak zachodniej fasady. Poniżej, na wysokości prezbiterium widoczne są budynki klasztoru. Kolejny obraz to Kościół Karmelitów na Krakowskim Przedmieściu, namalowany w 1780 r. Przedstawia on kościół po przebudowie szregerowskiej, z monumentalną wczesnoklasycystyczną fasadą, poprzedzony ogrodzonym murem placykiem mieszczącym cmentarz i dzwonnicę . Odrębnym, bardzo istotnym źródłem są zachowane w Archiwum Głównym Akt Dawnych rysunki projektowe Efraima Szregera – rzut fasady oraz plan cmentarza przed kościołem wraz z oficyną (ryc. 5: 3) .

ryc-06

(Ryc. 6: 1-4)

Spośród planów XIX-wiecznych należy zwrócić uwagę na tzw. plan Bacha pochodzący z 1808 r., dokumentujący zespół zabudowań kościoła i klasztoru. Podobny obraz przynosi plan Korpusu Inżynierów Koronnych wykreślony w 1819 r. i aktualizowany w latach kolejnych (ryc. 6: 1). Najbardziej szczegółową inwentaryzacją budynków wchodzących w skład zespołu pokarmelickiego jest tzw. plan Lindleya z 1897 r. (ryc. 6: 3) Szczególnie interesujące jest porównanie jego treści z najstarszą dokładną dokumentacją klasztoru znaną z planu Tirregaille`a. Zarejestrowany na obu planach obraz jest właściwie identyczny, zasadnicze zmiany zaszły natomiast w otoczeniu klasztoru (przebudowa pałaców i wyburzenie zabudowy mieszczańskiej w miejscu obecnego skweru Hoovera) . Z 2. połowy XIX w. pochodzą też coraz liczniejsze z czasem rysunki i fotografie dokumentujące kościół i zabudowania poklasztorne (ryc. 6: 2, 4).

 

ryc-07

(Ryc. 7: 1-4)

Zespół pokarmelicki w formie niezmienionej widoczny jest na planach Warszawy z okresu międzywojennego (ryc. 7: 1). Jego stan tuż przed wybuchem Powstania dokumentują niemieckie zdjęcia lotnicze z lata 1944 r. (ryc. 7: 2). Na ortofotoplanie miasta sporządzonym w 1945 r. widoczny jest zachowany w stanie nietkniętym zespół zabudowań kościoła i klasztoru (ryc. 7: 3). W swoim XVIII-wiecznym kształcie przetrwał on do dnia dzisiejszego (ryc. 7: 4).

Podsumowując ten skrótowy z konieczności przegląd danych dotyczących historii kościoła i klasztoru karmelitów należy zwrócić uwagę na stosunkowo skromny zasób naszej wiedzy. O ile wątpliwości nie budzi obecnie osoba fundatora i orientacyjnie określana data sprowadzenia zakonników do Warszawy, o tyle sam przebieg budowy kościoła znamy jedynie w zarysach ogólnych. Można jedynie stwierdzić, że była to inwestycja trwająca wyjątkowo długo i podzielona na kilka etapów. Nie wiemy, w którym momencie rozpoczęto budowę murowanego kościoła – zgodnie przyjmowana jest data 1661, choć istnieją sugestie, że budowę rozpoczęto jeszcze przed połową XVII w. Nie znamy nazwiska architekta, który zaprojektował kościół, należy też zaznaczyć, że kilkuetapowa budowa kościoła mogła owocować zmianami zarówno ekip budowlanych, jak i projektantów, co mogło wpłynąć na ostateczny kształt planu i bryły świątyni oraz dyspozycję przestrzeni w jej wnętrzu.

W zachowanych źródłach brak jest jakichkolwiek wzmianek o kryptach funkcjonujących w obrębie kościoła. Brak jest więc podstaw, aby rozstrzygnąć, czy ich budowę planowano już w okresie projektowania świątyni, czy też wprowadzono je później, na jednym z etapów budowy. Pochówki we wnętrzu kościoła poświadczone są jedynie pośrednio informacjami o tablicach nagrobnych i epitafiach znajdujących się na ścianach, przytaczanymi w XIX-wiecznych monografiach . Jedyne informacje dotyczące miejsc pochówku dotyczą jedynie cmentarza przed zachodnią fasadą kościoła, przy czym też nie wiemy kiedy powstał i kiedy przestał funkcjonować.

3. Przebieg badań

Badania w kryptach pod kościołem p.w. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca rozpoczęto od wykonania dokumentacji pomiarowej, opisowej i fotograficznej krypt. Następnie prowadzono nadzór nad pracami, których celem było usunięcie nadkładu ziemi do pierwotnego poziomu użytkowania krypt. Prace ziemne wykonywane były ręcznie, z uwagi na nagromadzenie znacznej ilości drobnych i pofragmentowanych szczątków ludzkich ziemia była przesiewana na miejscu, przed wywiezieniem jej poza obręb krypt. Szczątki ludzkie gromadzono osobno, po zakończeniu prac złożone one zostały w 14 drewnianych trumnach. Osobną kwestię stanowiły zachowane w całości pochówki z okresu użytkowania krypt, złożone w dobrze zachowanych trumnach. W ich przypadku ograniczono się do wykonania dokumentacji opisowej i fotograficznej. Zgodnie z ustaleniami poczynionymi w porozumieniu z Inwestorem i Stołecznym Konserwatorem Zabytków pozyskane z porządkowania krypt szczątki ludzkie i zachowane w całości pochówki zostaną złożone w jednym z pustych pomieszczeń pod kościołem, tak aby możliwy był do nich bezpośredni dostęp w przypadku zyskania funduszy na szczegółowe analizy antropologiczne.

ryc-08

(Ryc. 8)

Prace ziemne rozpoczęto od pomieszczenia nr 5, tu też wykonano sondaż pozwalające określić poziom posadowienia fundamentów krypty i ściany północnej kościoła. W pomieszczeniu nr 5 uchwycono także dobrze zachowane ślady pierwotnego poziomu użytkowania krypt. Następnie powadzono prace ziemne w pomieszczeniach nr 2, 3 i 4. Po ich zakończeniu usuwano nadkład ziemi w pomieszczeniu nr 1. Ostatnim etapem prac było rozkucie przejść do pomieszczeń nr 6 i 7 oraz opróżnienie ich. Po zakończeniu prac ziemnych wykonano dokumentację fotograficzną pomieszczeń i udostępniono krypty dla badań architektonicznych.
W trakcie prac ziemnych dokumentowano rysunkowo i fotograficznie profile rejestrujące układ warstw w poszczególnych pomieszczeniach i ich relacje do murów krypt (ryc. 8), sporządzono opisową dokumentację warstw. W trakcie pomiarów wysokościowych stosowano powszechnie przyjęty w Warszawie lokalny układy wysokościowy, odnoszący się do tzw. „zera Wisły” (dalej n„0”W) – punktu o wartości rzędnej równej 77,8746 m n.p.m. Zebrano materiał zabytkowy – przede wszystkim fragmenty tkanin i dewocjonalia – który wraz z analizą stratygrafii pozwolił określić ramowo czas użytkowania krypt. Na potrzeby niniejszego sprawozdania sporządzono przerysy dokumentacji polowej, zamieszczono katalog dokumentacji fotograficznej oraz wykonano dokumentację fotograficzną znalezisk.

 

4. Wyniki badań

Krypty będące przedmiotem omawianych tu badań położone są w zachodniej części kościoła. Tworzy je siedem pomieszczeń zajmujących przestrzeń pod pierwszym od zachodu przęsłem korpusu nawowego (por. ryc. 2-3, 8). Krypty pierwotnie skomunikowane były z nadziemną częścią kościoła poprzez schody prowadzące do przykrytego kamienną płytą otworu w posadzce usytuowanego na dłuższej osi budowli, pośrodku pierwszego przęsła nawy głównej. Obecnie komunikacja możliwa jest przez wtórnie wybity otwór prowadzący z południowego pomieszczenia omawianego tu zespołu krypt, na potrzeby badań oznaczonego jako pomieszczenie nr 1, do krypt położonych pod centralną częścią kościoła, zajętych obecnie przez bibliotekę patrystyczną.

Pomieszczenie nr 1 (fot. 1-4)

fot-001-004

(Pomieszczenie nr 1)

W planie prostokątne o wymiarach 4,8 x 3,8 m, dłuższą osia zorientowane wedle osi północ-południe, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, na ścianach widoczne liczne przemurowania. Pomieszczenie przykryte sklepieniem krzyżowym. W ścianie południowej widoczne zamurowane okienko doświetlające i wentylujące krypty. W ścianie zachodniej wspomniane już wtórnie przebite wejście. W ścianie północnej przejście do pomieszczenia nr 2 zamknięte półkolistym łukiem. Pomieszczenie wypełnione brunatnym piaskiem przemieszanym z gruzem ceglanym, widoczne fragmenty desek trumiennych i pojedyncze szczątki ludzkie. Pod ścianą południową znajdowała się ozdobna trumna z metalowymi okuciami, oznaczona jako pochówek nr 1.

Pomieszczenie nr 2 (fot. 5-8)

fot-005-008

(Pomieszczenie nr 2)

W planie prostokątne o wymiarach 8,1 x 2,8 m, dłuższą osia zorientowane wedle osi wschód-zachód, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, pomieszczenie przykryte sklepieniem kolebkowym. W ścianie wschodniej widoczny masywny fundament łękowy, zapewne wspierający filary pierwszego przęsła korpusu nawowego kościoła, w ścianie południowej przejście do pomieszczenia nr 1, w ścianie północnej zamurowane przejście do pomieszczenia nr 6, zamknięte półkolistym łukiem oraz przejście do pomieszczenia nr 3, zamknięte półkolistym łukiem. Pomieszczenie wypełnione brunatnym piaskiem przemieszanym z gruzem ceglanym, widoczne pojedyncze szczątki ludzkie, w narożniku północno-zachodnim znajdowała się pusta drewniana trumna dziecięca.

Pomieszczenie nr 3 (fot. 13-16)

fot-009-012

(Pomieszczenie nr 3)

W planie prostokątne o wymiarach 5,1 x 1,7 m, dłuższą osia zorientowane wedle osi wschód-zachód, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, pomieszczenie przykryte sklepieniem kolebkowym. Większą część pomieszczenia zajmują schody prowadzące do nawy głównej kościoła, wykonane z cegły, w dolnych partiach uzupełniane betonem. Południowa część pomieszczenia tworzy korytarz komunikujący schody z pomieszczeniem nr 2 i 4. Na ścianach widoczne liczne przemurowania, w południowej części wprowadzone wtórnie żeliwne rury kanalizacyjne. Pomieszczenie wypełnione brunatnym piaskiem przemieszanym z gruzem ceglanym i nielicznymi współczesnymi śmieciami.

 

fot-017-020

(Pomieszczenie nr 4)

Pomieszczenie nr 4 (fot. 17-20)

W planie prostokątne o wymiarach 8,1 x 2,7 m, dłuższą osia zorientowane wedle osi wschód-zachód, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, pomieszczenie przykryte sklepieniem kolebkowym. W ścianie wschodniej widoczny masywny fundament łękowy, zapewne wspierający filary pierwszego przęsła korpusu nawowego kościoła, w ścianie zachodniej – analogiczny łęk ceglany, pierwotnie o szerokości przekraczającej 3 m, w trakcie budowy pomieszczenia częściowo skuty. W ścianie północnej przejście do pomieszczenia nr 5, zamknięte półkolistym łukiem, w ścianie południowej zamurowane przejście do pomieszczenia nr 6, zamknięte półkolistym łukiem oraz przejście do pomieszczenia nr 3 zamknięte półkolistym łukiem. Pomieszczenie wypełnione brunatnym piaskiem przemieszanym z gruzem ceglanym, widoczne pojedyncze szczątki ludzkie. W zachodniej części pomieszczenia znajdowało się 5 trumien, spośród których 4 zawierają pochówki osobników dorosłych, a jedna – dziecka.

Pomieszczenie nr 5 (fot. 21-24)

fot-021-024

(Pomieszczenie nr 5)

W planie kwadratowe o wymiarach 3,7 x 3,7 m, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, pomieszczenie przykryte sklepieniem krzyżowym. W ścianie południowej przejście do pomieszczenia nr 4, w ścianie północnej – okienko doświetlające i wentylujące krypty. Pomieszczenie wypełnione brunatnym piaskiem przemieszanym z gruzem ceglanym, widoczne fragmenty desek trumiennych, pojedyncze szczątki ludzkie i współczesne śmieci.

  …
  …
  …
  …

Pomieszczenie nr 6 (fot. 9, 12)

fot-009-012

(Pomieszczenie nr 6 i 7)

W planie kwadratowe o wymiarach 1,8 x 1,8 m, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, pomieszczenie przykryte sklepieniem kolebkowym. W ścianie północnej zamurowane przejście do pomieszczenia nr 4, w ścianie południowej – zamurowane przejście do pomieszczenia nr 2, w ścianie zachodniej – przejście do pomieszczenia nr 7 zamknięte półkolistym łukiem. Pomieszczenie wypełnione szczątkami ludzkimi, pojedyncze fragmenty cegieł i desek trumiennych.

Pomieszczenie nr 7 (fot. 10, 11)
W planie kwadratowe o wymiarach ,8 x 1,8 m, ściany wykonane z cegły strycharskiej, różnowymiarowej, pomieszczenie przykryte sklepieniem kolebkowym. W ścianie wschodniej przejście do pomieszczenia nr 6. Pomieszczenie wypełnione szczątkami ludzkimi, pojedyncze fragmenty cegieł i desek trumiennych.

Pochówek nr 1 (fot. 57-60)

fot-057-060

(Pochówek nr 1)

Złożony w dwóch trumnach drewnianych. Wieko trumny zewnętrznej, o wielobocznym, rozbudowanym przekroju, zdobione profilowanymi listwami, po bokach fryz z motywem architektonicznym (łuki), wzdłuż krawędzi wieka umieszczony rząd stylizowanych mosiężnych liści wawrzynu, do narożników przytwierdzone pęki stylizowanych liści, na wieku wypukłą plakieta z motywem heraldycznym w otoczeniu liści wawrzynu. Skrzynia trumny o przekroju trapezowatym, wsparta na 4 mosiężnych nóżkach w kształcie spłaszczonych kul, zaopatrzona w 6 ozdobnych mosiężnych uchwytów. Trumna wewnętrzna niezdobiona, o przekroju sześciobocznym. W trumnie zwłoki kobiety ułożone w pozycji wyprostowanej na wznak, ręce splecione na wysokości miednicy, głowa złożona na poduszce, zachowane pozostałości sukni, welonu osłaniającego głowę i całunu, w który zwłoki zostały owinięte. Pochówek nienaruszony.

 

Pochówek nr 2 (fot. 61-62)

fot-061-064

(Pochówek nr 2 i 3)

 Złożony w trumnie drewnianej, skrzynia o przekroju trapezowatym, wieko o przekroju wielobocznym, niezdobione. W trumnie zwłoki mężczyzny ułożone w pozycji wyprostowanej na wznak, ręce splecione na wysokości miednicy, głowa złożona na poduszce, widoczne źle zachowane relikty ubioru oraz dobrze zachowany szeroki skórzany pas spięty metalową sprzączką. Wnętrze trumny wypełnione wiórami. Pochówek nienaruszony.

 Pochówek nr 3 (fot. 63-64)

Złożony w trumnie drewnianej, skrzynia o przekroju trapezowatym, wieko o przekroju wielobocznym, niezdobione. W trumnie zwłoki mężczyzny ułożone w pozycji wyprostowanej na wznak, ręce splecione na wysokości miednicy, widoczne przemieszczenia poszczególnych kości zarówno na skutek rozkładu zwłok, jak i wtórnego przenoszenia pochówku. Na wysokości bioder zachowany szeroki skórzany pas z metalową sprzączką, w okolicach dłoni zmarłego różaniec z drewnianych paciorków zakończony drewnianym krzyżem. Wnętrze trumny wypełnione wiórami. Pochówek nienaruszony.

Pochówek nr 4 (fot. 65-68)

fot-065-068

(Pochówek nr 3)

Złożony w trumnie drewnianej, skrzynia o przekroju trapezowatym, wieko o przekroju wielobocznym, do wieka przytwierdzony krzyż wykonany z dwóch pasm tkaniny. W trumnie częściowo zmumifikowane zwłoki mężczyzny ułożone w pozycji wyprostowanej na wznak, ręce splecione na wysokości miednicy, głowa złożona na poduszce, na ramionach stuła, widoczne prawie całkowicie rozłożone resztki habitu (?), na wysokości bioder zachowany szeroki skórzany pas z metalową sprzączką, w dłoniach zmarły trzyma drewniany krzyż z metalową figurką Ukrzyżowanego. Wnętrze trumny wypełnione wiórami. Pochówek nienaruszony.

 

Pochówek nr 5 (fot. 69-70)

fot-069-072

(Pochówek nr 5 i 6)

Złożony w trumnie drewnianej, skrzynia o przekroju trapezowatym, wieko o przekroju wielobocznym, niezdobione. W trumnie zwłoki mężczyzny ułożone w pozycji wyprostowanej na wznak, ręce ugięte, lewa – na wysokości miednicy, prawa – na klatce piersiowej, na ramionach stuła, widoczne prawie całkowicie rozłożone resztki habitu (?), na wysokości bioder zachowany szeroki skórzany pas z metalową sprzączką. Wnętrze trumny wypełnione wiórami. Pochówek nienaruszony.

Pochówek nr 6 (fot. 71)

Złożony w trumnie drewnianej, skrzynia o przekroju trapezowatym, wieko o przekroju wielobocznym, niezdobione. W trumnie zwłoki dziecka ułożone w pozycji wyprostowanej na wznak, widoczne przemieszczenia poszczególnych kości zarówno na skutek rozkładu zwłok, jak i wtórnego przenoszenia pochówku. Wnętrze trumny wypełnione wiórami. Pochówek nienaruszony.

[…]

5. Znaleziska

W trakcie prac ziemnych pozyskano łącznie 148 przedmiotów i ich fragmentów. Dominują wśród nich obiekty związane z funkcją krypt – elementy wyposażenia pochówków, części stroju, elementy trumien. Nieliczne są znaleziska innych kategorii funkcjonalnych. Pod względem surowcowym najbardziej liczną i zróżnicowaną grupę tworzą przedmioty metalowe – 59 egzemplarzy, następnie fragmenty tkanin – 44 egzemplarze, przedmioty drewniane – 16 egzemplarzy, wyroby skórzane – 13 egzemplarzy, przedmioty wykonane z kości/rogu – 6 egzemplarzy, fragmenty naczyń glinianych – 6 egzemplarzy i fragmenty naczyń szklanych – 2 egzemplarze. Interesujące jest porównanie frekwencji znalezisk w poszczególnych pomieszczeniach. Zdecydowana większość spośród nich – 130 egzemplarzy – pochodzi z wypełniska pomieszczeń 6 i 7, pełniących funkcję ossuarium. Z pomieszczenia nr 5 pochodzi 10 znalezisk, z pomieszczenia nr 4 – 5 przedmiotów, z pomieszczenia nr 2 – 2 przedmioty, z pomieszczenia nr 1 – tylko 1 znalezisko.

Wśród elementów wyposażenia pochówków najbardziej liczną grupę stanowią dewocjonalia. Zaliczono tu 4 medaliki religijne, fragment krzyżyka metalowego, krzyżyki drewniane i ich fragmenty, elementy różańców oraz części szat liturgicznych. Znaleziska zaliczone do tej grupy wystąpiły wyłącznie w pomieszczeniach nr 6 i 7.

[…]

tabl-05

(Medaliki)

Spośród omawianych przedmiotów najbardziej interesującą grupę stanowią medaliki religijne. Dostarczają one danych dotyczących okresu użytkowania krypty i pozycji społecznej osób tam pochowanych. Medaliki nr 1 i 2 charakteryzują się identycznymi przedstawieniami i napisami, jedynie drobne różnice w ujęciu postaci Matki Boskiej wskazują na użycie odmiennych stempli do ich wybicia. Przedstawienie na awersach obu medalików to tzw. Matka Boska Szkaplerzna. Ikonograficznie ten typ przedstawienia nawiązuje do słynnej ikony z kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie, a ideowo jest bardzo silnie osadzony w duchowości karmelickiej. Podobnie rzecz się ma z przedstawieniem na rewersach – św. Teresa z Avila jest, obok św. Jana od Krzyża, osobą uznawaną za inicjatorkę odnowy wspólnoty karmelickiej. Pod względem przekazu ideowego medaliki wpisują się w duchową formację karmelicką i można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że były osobistą własnością pochowanych w krypcie zakonników. Napis „ROMA” widoczny na obu medalikach wskazuje, że wybite zostały w Rzymie. Datą post quem dla wykonania obu medalików jest rok 1622 – rok kanonizacji św. Teresy. Nie można też wykluczyć, ze właśnie z tej okazji zostały wybite. Stylistyka przedstawień na obu medalikach pozwala datować je ogólnie na wiek XVII-XVIII.

Podobne ramy chronologiczne można przyjąć dla medalika nr 3. Niestety, stan jego zachowania utrudnia określenie jego proweniencji. Jeśli przyjmiemy, że na rewersie znajduje się wizerunek św. Ignacego Loyoli, na co wskazuje zachowany fragment napisu i sposób ujęcia przedstawienia, można przyjąć, że ten przedmiot związany jest z duchowością jezuicką. Nie oznacza to oczywiście, że w krypcie pochowany został członek zakonu jezuitów, medalik – przedmiot związany z prywatną dewocją – mógł być w posiadaniu karmelity lub osoby świeckiej związanej z kongregacją, np. członka bractwa różańcowego. Stylistyka przedstawienia, zwłaszcza sposób umieszczenia aureoli na głowie świętego, wskazują, że również ten medalik mógł zostać wybity we Włoszech .

Bardzo interesującym znaleziskiem jest – z pozoru najmniej efektowny – medalik z białego metalu, prawdopodobnie aluminium, z przedstawieniem Matki Boskiej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Jezusa. Ikonografia przedstawień i napis SZKAPLERZ wokół głowy Chrystusa wskazują, że jest to tzw. medalik szkaplerzny, wprowadzony w 1910 r. zamiast tradycyjnego płóciennego szkaplerza, za zezwoleniem papieża Piusa X . Jest to najmłodszy przedmiot, który wiązać można z użytkowaniem krypt, co więcej, datowanie większości pozostałych znalezisk z pomieszczeń 6 i 7 zamyka się na schyłku XVIII – początku XIX w. Biorąc pod uwagę kontekst znaleziska – warstwa wypełniająca ossuarium – można przyjąć dwie możliwe opcje: medalik trafił do ossuarium wraz ze szczątkami swego właściciela, medalik został zagubiony lub intencjonalnie złożony w ossuarium już po zaprzestaniu jego użytkowania. Przyjęcie pierwszej opcji nakazywałoby założyć, że po 1910 r. dokonywano jeszcze pochówków w obrębie kościoła. Jest to mało prawdopodobne, należy wiec przyjąć, że medalik został złożony w ossuarium w bliżej nieokreślonych okolicznościach, najpewniej przed połową XX w.

Interesującym znaleziskiem jest również zachowany fragmentarycznie dwuramienny mosiężny krzyż. Jest to tzw. karawaka – formą naśladująca słynny krzyż relikwiarzowy przechowywany do 1934 r. w hiszpańskim mieście Caravaca. W relikwiarzu znajdował się drugi co do wielkości, po rzymskim, fragment Drzewa Krzyża Świętego. Początkowo wyrabiane w Caravaca krzyże pełniły funkcję relikwiarzy, którą nadawał im kontakt z relikwią Krzyża Świętego, a wzór dwuramiennego krzyża rozpowszechniał się po Europie wraz z ruchem pielgrzymkowym. Od roku 1547, kiedy to cudowne właściwości krzyża miały ocalić przed zarazą uczestników Soboru Trydenckiego, karawaki były traktowane jako duchowe antidotum na zarazę, co przyczyniło się do wyjątkowego rozpowszechnienia tej formy krzyża. Śladem tego jest używane do niedawna w tradycji ludowej określenie „krzyż choleryczny”, oznaczające każdy krzyż dwuramienny .

Rozpowszechnienie się karawaki wpłynęło też na zróżnicowanie formalne krzyży. Na awersach najstarszych karawak umieszczano z reguły przedstawienie tzw. mszy Ginezjusza, na rewersach z kolei – przedstawienie Matki Boskiej, w typie Immaculaty. Z czasem na awersach pojawia się postać Ukrzyżowanego. Od roku 1547 na karawakach umieszczano pierwsze litery tzw. modlitwy Zachariasza, w XVII w. zastępowano ją modlitwą św. Benedykta lub podanymi w skrótach fragmentami tekstów liturgicznych, czy wersetów Pisma Świętego. W tym okresie pojawiają się też krzyże pozbawione przedstawień, a opatrzone tylko napisami, co było wynikiem stopniowego ograniczania kommemoratywnego znaczenia krzyża na rzecz jego funkcji apotropaicznych. Niewielkim zmianom ulegała natomiast sama forma krzyża, wyrażały się one w redukcji ukształtowania zakończeń ramion od formy kwiatu kąkolu, naśladującej kształt oryginalnego relikwiarza, do zakończeń prostych .

Trudno określić kiedy krzyże karawakowe pojawiły się na ziemiach polskich. Najprawdopodobniej miało to miejsce dopiero po Soborze Trydenckim. Karawaki rozpowszechniły się w przeciągu XVII i XVIII w., z tego też okresu pochodzą najstarsze znaleziska tych krzyży z cmentarzy przykościelnych i z pochówków we wnętrzach kościołów. W XIX w. ta forma krzyża była już bardzo mocno zakorzeniona w tradycji ludowej, przy czym karawakę traktowano nie tyle jako przedmiot związany ze sferą osobistej dewocji ale jako ochronę ludzi oraz domowego inwentarza przed wszelkimi chorobami .

Wedle podziału typologicznego, zaproponowanego przez M. Kołyszko, omawiana tu karawaka reprezentuje typ III – z zakończeniami w formie kwiatu kąkolu. Widoczna na dłuższym z ramion poprzecznych inskrypcja jest na obecnym etapie bada niemożliwa do wiarygodnego odczytania, można jedynie stwierdzić, że nie jest to ani modlitwa Zachariasza, ani modlitwa Benedykta – inskrypcje najczęściej spotykane na krzyżach typu III. Datowanie tej formy krzyża jest stosunkowo szerokie, obejmuje wiek XVII i XVIII. Na ziemiach polskich dobrze datowane znaleziska karawak występują, jak już wspomniano, w kontekstach nie starszych niż początek XVII w. Co godne podkreślenia, zdecydowana większość znalezisk tego typu krzyży pochodzi z pochówków lub ossuariów znajdujących się w obrębie kościołów zgromadzeń zakonnych .

Interesującą grupę znalezisk tworzą też krzyżyki drewniane pozyskane z ossuarium oraz zachowane figurki Ukrzyżowanego wykonane ze stopu miedzi. Obserwacje poczynione w trakcie dokumentowania zachowanych w całości pochówków w pomieszczeniu nr 4 wskazuje, że pierwotnie krzyże takie znajdowały się wewnątrz trumien, w dłoniach zmarłych. Obserwacje poczynione w trakcie badań nowożytnych pochówków w kościołach wskazują, że był to zwyczaj rozpowszechniony. Krzyże drewniane odkrywa się stosunkowo rzadko podczas badań archeologicznych, ze względu na nietrwałość surowca, z którego zostały wykonane. Z reguły obecność krzyża w grobie poświadczają metalowe okucia lub, analogiczne do opisywanych wyżej, figurki Chrystusa.

[…]

tabl-01

(Tablica epifanijna
Heleny z Ogińskich Ogińskiej)

Z rytuałem pogrzebowym związane są kolejne znaleziska. W trakcie eksploracji pomieszczeń nr 6 i 7 natrafiano na liczne fragmenty desek trumiennych. […]
Najbardziej interesującym znaleziskiem jest tablica epitafijna wykonana ze stopu miedzi znaleziona pod ozdobną trumną znajdującą się w pomieszczeniu w pomieszczeniu nr 1, oznaczoną jako pochówek nr 1. Tablica ma kształt owalnej tarczy ujętej w wieniec laurowy. Na jej powierzchni zachował się napis wykonany techniką rycia:

D O M [Deo Optimo Maximo]
HELENA OGINSKA CASTELLANA VILN [ensis]
Hac tegitur urna
QUAE
Casimiro de Kozielsko Oginski Palatino Vilnensi
et Eleonora de Gente Woynarum Parentibus
in lucem edita XI Kalendas 8[Octo]bris Ao[Anno]MDCCI [milesimo septingentesimo primo]
iuncta Matrimonio Ignatio de Kozielsko Ogiński praecedenter Mareschalco Supr. [emo] MDL [Magni Ducatus Lithuaniae]ultimo Castellano Vilnensi.
Eoq. [eoue] e vivis sublato Halle Saxonum.
Vidua fata VIII Kalendas Febr. [Februarias] MDCCLXXV [millesimo septingentesimo septuagesimo quinto].
XV [quindecim] amplius Annos in continuis Virtutum omnium
exercitys ad mortem Se praeparans Sanctissime
explevit supremum Vitae diem Varsaviae
obyt III Nonas Xbris [Decembris] Ao Servatoris
MDCCXC [millesimo septigentsimo nonagesimo] aetatis suae XC [nonagesimo]

—————————————————————————————————————————————————————–

DOM

w tej trumnie spoczywa

Helena Ogińska Kasztelanowa Wileńska,

która,

wydana na świat 22 października 1701 r. z rodziców: Kazimierza z Kozielska Ogińskiego

Wojewody Wileńskiego

i Eleonory z rodu Woynów,

połączona małżeństwem z Ignacym z Kozielska Ogińskim, dawnym Marszałkiem Wielkim

Wielkiego Księstwa Litewskiego, a ostatnio Kasztelanem Wileńskim,

po jego śmierci w Halle w Saksonii

owdowiała 25 I 1775,

przez ponad 15 lat ustawicznych ćwiczeń we wszelkich cnotach przygotowując się do śmierci,

pobożnie zakończyła życie w Warszawie,

zmarła 3 grudnia roku Zbawiciela 1790, w 90 roku swego życia.

—————————————————————————————————————————————————————–

Jest to znalezisko bardzo cenne, pozwala bowiem zidentyfikować osobę pochowaną w trumnie znajdującej się w pomieszczeniu nr 1. Spoczywają w niej zwłoki Heleny z Ogińskich Ogińskiej, kasztelanowej wileńskiej, zmarłej w 1790 r. w Warszawie. Tej kwestii warto poświecić w tym miejscu więcej uwagi.

Helena z Ogińskich Ogińska była przedstawicielką jednego z najstarszych i najzamożniejszych książęcych rodów Wielkiego Księstwa Litewskiego. Wedle „Polskiego Słownika Biograficznego„ przyszła na świat około 1700 r. Była córką Kazimierza Dominika Ogińskiego, wojewody wileńskiego i Eleonory z Woynów. Jej długie życie obejmowało prawie cały wiek XVIII, a w jej osobie skupiały się wszystkie dobre i złe cechy jej pokolenia elit Rzeczypospolitej. Znakomicie wykształcona, bardzo inteligentna i nieprzeciętnej urody, bywalczyni dworów królewskich, przyjaciółka carowej Anny Iwanowny, była jednocześnie osobą o aspiracjach ograniczonych do zabezpieczenia i pomnożenia rodowej fortuny. Temu służyło małżeństwo z krewnym – kasztelanem wileńskim Ignacym Ogińskim, zawarte w 1740 r., z tego też względu pozostawała przez większość życia jednym z filarów stronnictwa promoskiewskiego, a wedle relacji jej współczesnych swe aspiracje życiowe ujmowała w zdaniu: „oby Pan Bóg dał zdrowie i pieniążki”. Po śmierci męża w 177 5 r. osiadła na stałe w Warszawie, w pałacu przy ul. Rymarskiej, czyniła liczne fundacje na rzecz warszawskich kościołów. Zmarła w Warszawie, około 1792 r. Bezdzietna, większość swego majątku zapisała bratankowi, Michałowi Kazimierzowi Ogińskiemu, prosząc go w testamencie o pochowanie jej obok męża w kościele Jezuitów w Witebsku.

Porównanie powyższych informacji z tekstem z tablicy epitafijnej pozwala na poczynienie istotnych korekt w dotychczasowej wersji biografii Ogińskiej. Określona została dokładnie data urodzenia i, co w tym przypadku istotne – śmierci. Zmarła w Warszawie w wieku lat 90, 7 października 1790 r. Wbrew zapisowi w testamencie, została pochowana w Warszawie, w podziemiach kościoła karmelitów. Nie wiemy, w jakich okolicznościach spadkobierca Ogińskiej zdecydował się nie uszanować jej ostatniej woli, nie wiemy też jakie były związki rodu Ogińskich z warszawskim konwentem karmelitów. Warto tu jedynie przypomnieć zażyłość Ogińskich z przedstawicielami nieświeskiej linii Radziwiłłów – dobroczyńców klasztoru i fundatorów fasady kościoła.

Okazała forma pochówku – podwójna trumna, bogato zdobiona, mosiężna tablica epitafijna – odpowiada pozycji społecznej zmarłej. Zastanawia jedynie fakt, że nie umieszczono stosownej tablicy kommemoratywnej na ścianie kościoła. Nie można wykluczyć, że kościół karmelitów miał być jedynie tymczasowym miejscem spoczynku Heleny Ogińskiej. Z bliżej nieznanych przyczyn jej zwłoki nie zostały przewiezione do Witebska, od 1771 r. pozostającego poza granicami Rzeczypospolitej. Być może związane to było z burzliwymi wydarzeniami kilku następnych lat – wybuchem wojny z Rosją po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, kolejnym rozbiorem, wreszcie Insurekcją Kościuszkowską i przejściem Warszawy pod jurysdykcję pruską. W nieznanym też czasie trumna Ogińskiej została przeniesiona do pomieszczenia, w którym ją odnaleziono. Najprawdopodobniej miało to miejsce po połowie XIX w., podczas prac przy adaptowaniu krypt pod centralną częścią kościoła na potrzeby Seminarium. Należy tu podkreślić, że pomimo kilkukrotnych być może przenosin, pochówek pozostał nienaruszony.

[…]

tabl-08

(Stuły)


Wśród przedmiotów związanych z funkcjonowaniem krypt jako miejsca pochówków najbardziej liczną i najbardziej zróżnicowaną grupę stanowią dewocjonalia – medaliki, krzyżyki, fragmenty różańca, fragmenty stuł. Stosunkowo niewiele jest przedmiotów „świeckich”, niewiele jest też fragmentów ubrań i obuwia. Wskazuje to, że badane krypty były przede wszystkim miejscem spoczynku zakonników, osoby świeckie chowano tam relatywnie rzadko. Pośrednio potwierdza tą hipotezę wyposażenie zachowanych w całości pochówków nr 2-5 z pomieszczenia nr 4. Osobnicy złożeni w trumnach ubrani byli najprawdopodobniej w habity ściągnięte szerokimi skórzanymi pasami, na szyjach mieli stuły, w dłoniach krzyże lub różańce. Warto także podkreślić, że tak relatywnie wysoka liczba dewocjonaliów, przy stosunkowo niskiej fragmentów ubiorów i obuwia, wskazywać może, że podczas przenoszenia szczątków zmarłych do ossuarium dokonywano swoistej „selekcji” zapewne wyrzucając te części odzieży i wyposażenia, które nie były związane bezpośrednio z liturgią, stanem duchownym lub osobistą dewocją. Staranność tej „selekcji” potwierdza też fakt sporadycznego natrafiania na przedmioty związane z pochówkami w pomieszczeniach nr 1-5.

Większość przedmiotów, które mają możliwe do określenia ramy chronologiczne, datować można na wieki XVII i XVIII. Dobrze koresponduje to z przyjmowanym na podstawie źródeł pisanych datowaniem budowy kościoła. Wyróżnia się w tej grupie jedynie medalik szkaplerzny z białego metalu, który do ossuarium trafił zapewne w pierwszej połowie XX w.

 

6. Podsumowanie

Zespół krypt pod zachodnim przęsłem kościoła p.w. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca stanowił jedynie część rozbudowanej struktury pomieszczeń w podziemiach kościoła, obejmujących pierwotnie całą przestrzeń pod prezbiterium i korpusem nawowym. Zbiegiem okoliczności, jedynie krypty w tej części przetrwały nienaruszone do naszych czasów. Jest to kwestia o tyle istotna, że stanowiły one ostatni zespół pomieszczeń, w którym mogły zachować się nawarstwienia dokumentujące pierwsze dwa wieki historii kościoła. Zasadne więc było przeprowadzenie badań, którym poświecone jest niniejsze opracowanie.
Już kwerenda dostępnych źródeł historycznych i opracowań wykazała jak niewielki jest zasób naszej wiedzy dotyczącej początków zgromadzenia karmelitów bosych w Warszawie, a zwłaszcza datowania i przebiegu kolejnych etapów budowy kościoła. Nierozstrzygnięta pozostaje kwestia, czy budowę murowanej świątyni rozpoczęto jeszcze przed połową XVII w., czy dopiero po roku 1661, w sferze hipotez pozostają autorzy planu budowli, nie wiemy też, czy liczne przerwy w realizacji budowy nie wpływały na korekty pierwotnego planu założenia. Odpowiedzi na te pytania winny dostarczyć badania architektoniczne, warto jednak podkreślić, że podczas omawianych tu prac pozyskano wiele istotnych danych w znacznym stopniu określających pola przyszłych badań.

Istotne znaczenie ma stwierdzenie, że budowa krypt miała miejsce już po wymurowaniu fundamentów korpusu nawowego kościoła. Jednocześnie rozplanowanie pomieszczeń, lokalizacja głównego wejścia, czy pierwotny charakter okienek wentylacyjnych w ścianach północnej i południowej wskazują, że plan krypt (przynajmniej części badanej w 2013 r.) był dopasowany do rozplanowania korpusu nawowego tak, że tworzył z nim harmonijną całość. Oznaczać to może, że podziemna część kościoła była częścią planu całego kompleksu klasztornego, można też jednak przyjąć, że realizację krypt rozpoczęto dopiero po wybudowaniu nadziemnej części kościoła. Biorą pod uwagę dane dotyczące przebiegu budowy kościoła możemy stwierdzić, że krypty powstały najwcześniej po 1661 r., najpóźniej zaś – po 1761 r., w trakcie budowy szregerowskiej fasady zachodniej. Na tą drugą możliwość wskazuje pośrednio fakt, że Szreger zaprojektował też utrzymane w duchu epoki, otoczone podcieniami założenie cmentarne przed fasadą zachodnią. Kwestię chronologii budowy krypt winny rozstrzygnąć badania architektoniczne.

W świetle badań bardzo wyraźnie rysuje się funkcjonalna struktura krypt. Z kościołem krypty skomunikowane były poprzez otwór w posadzce umieszczony na osi nawy głównej. Ceglane schody prowadziły do poprzecznego korytarza, oznaczonego jako pomieszczenie numer 3, prowadzącego do dwóch pomieszczeń na planie silnie wydłużonego prostokąta (pomieszczenia nr 2 i 4). Te z kolei były skomunikowane z dwoma pomieszczeniami w planie zbliżonymi do kwadratu, zaopatrzonymi w okienka wentylacyjne (pomieszczenia nr 1 i 5). Pomiędzy pomieszczeniami nr 2 i 4 znajdowały się dwa niewielkie pomieszczenia, oznaczone numerami 6 i 7, pełniące funkcję ossuarium. Pomieszczenia krypt (pomijając pomieszczenie nr 3) nie posiadały stałych posadzek, trumny ustawiano bezpośrednio na ziemi. Pomieszczenia sukcesywnie sprzątano o czym świadczy stosunkowo niewielka, w porównaniu z zawartością ossuarium, liczba szczątków ludzkich zebrana z warstw użytkowych i równie niewielka liczba elementów wyposażenia. Zdecydowana większość znalezisk pochodzi z pomieszczeń ossuarium. Jak już wskazywano wyżej, dominują wśród nich przedmioty związane z osobistą dewocją (medaliki, krzyżyki, fragmenty różańca) lub oznaki stanu duchownego (stuły). Można przypuszczać, że w badanych kryptach spoczynek znajdowali przede wszystkim duchowni, członkowie konwentu.

Kolejne istotne pytanie dotyczy czasu funkcjonowania krypt jako miejsca pochówku. Dysponujemy tu jedynie pośrednimi przesłankami płynącymi z analizy stratygrafii, znalezisk oraz nielicznych źródeł pisanych. Okres stosunkowo długiego użytkowania krypt poświadczają spoczywające na calcu użytkowe warstwy nr 3 i 11. Zamykają ten okres bliżej nieokreślone prace remontowe lub budowlane, w których wyniku między innymi zamurowano przejścia do ossuarium. Od tego momentu badane krypty przestały pełnić swe pierwotne funkcje, nie można natomiast wykluczyć, że przenoszono tam pochówki z pozostałych krypt, stopniowo adaptowanych na potrzeby seminarium. W taki sposób w pomieszczeniach krypt znalazły się zachowane w całości trumny z pochówkami zakonników oraz trumna ze zwłokami Heleny Ogińskiej. O dalszym stałym użytkowaniu krypt świadczą także ślady napraw schodów prowadzących do pomieszczenia nr 3.

Zdecydowana większość zabytków ruchomych pochodzących z warstw wypełniających krypty może być datowana w stosunkowo szerokim przedziale czasu, między początkiem XVII a schyłkiem XVIII w. W trakcie badań nie natrafiono na przedmioty mogące pełnić funkcję precyzyjnych wyznaczników chronologii. W tym kontekście warto przywołać pochodzące z ossuarium znaleziska medalików i dwuramiennego krzyża. O ile hipoteza łącząca medaliki z przedstawieniami Matki Boskiej i św. Teresy z kanonizacją tej ostatniej jest prawdziwa, to można przyjąć, że nie mogły one trafić na ziemie polskie wcześniej niż rok 1622. Także forma karawaki wskazuje raczej na jej XVIII-wieczną proweniencję. Podobnie datować można elementy obuwia skórzanego pochodzącego z ossuarium, a także nieliczne fragmenty ceramiki pozyskane w pomieszczeniu nr 5.

Przedstawione wyżej obserwacje wskazują, że okres użytkowania krypt jako miejsca pochówku obejmuje głównie wiek XVIII. Jako, że zmianie funkcji pomieszczeń towarzyszyły prace budowlane, pozwala na łączenie tego faktu z generalnym remontem kościoła, który miał miejsce w latach 50. XIX w. Jest to też czas ostatecznego zaprzestania chowania zmarłych w przestrzeni warszawskich kościołów. Warto tu przypomnieć, że był to proces długotrwały. Pierwszy akt prawny zakazujący pochówków w kościołach Warszawy wydał biskup Antoni Okęcki w 1781 r., ale nie był on przestrzegany. W roku 1792 zarządzeniem królewskim wprowadzono całkowity zakaz chowania zmarłych w obrębie zabudowy mieszkalnej w całej Rzeczypospolitej, został on powtórzony w 1795 r., a także w 1797 – już przez władze pruskie. Jednak także te akty prawne nie były przestrzegane. W okresie Księstwa Warszawskiego wręcz ponownie usankcjonowano prawnie chowanie zmarłych w kościołach, po uiszczeniu, bardzo wysokiej skądinąd, opłaty 600 złp. na rzecz skarbu Księstwa. Sytuację tą uregulował ostatecznie dekret carski z 1846 r. ponownie zakazujący chowania zmarłych w kościołach na terenie Królestwa Kongresowego. Był on już sumiennie egzekwowany . Nie można więc wykluczyć, że zbieżność czasowa między wydaniem dekretu, zmianą funkcji krypt i zamurowaniem ossuarium oraz pracami remontowymi w kościele nie jest przypadkowa.

W tym kontekście zastanawia odnalezienie w ossuarium medalika szkaplerznego z pierwszej połowy XX w. Rodzaj przedstawienia pozwala datować medalik najwcześniej na okres po 1911 r., znajdował się on na łańcuszku, ze śladami napraw, co wyklucza raczej możliwość uznania go za zgubę, co więcej – staranne naprawianie łańcuszka, którego materialna wartość była niewielka, świadczy o emocjonalnym stosunku właściciela medalika do treści symbolicznych, jakie on reprezentował. Nie budzi też wątpliwości kontekst znalezienia medalika – pozyskano go z wypełniska ossuarium, wraz z innymi, o wiele starszymi dewocjonaliami. Można oczywiście przyjąć hipotezę, że jeszcze w XX w. dokonywano w kościele pochówków, wydaje się ona jednak mało prawdopodobna. Nie można wykluczyć, że obecność medalika w ossuarium wiąże się z otworem wtórnie wykutym w zamurowanym przejściu między ossuarium, a pomieszczeniem nr 2. Należałoby więc przyjąć, że medalik złożono w ossuarium intencjonalnie. Nie sposób oczywiście rozstrzygnąć, jakie motywacje kierowały osobą, która medalik tam umieściła.

Na zakończenie należy poświęcić słów kilka szczątkom ludzkim pozyskanym z prac ziemnych w kryptach. Jedynie szacunkowo można stwierdzić, że wypełniska ossuarium i pozostałych pomieszczeń zawierały szczątki co najmniej 500 osobników. Jako, że szczegółowe analizy szczątków ludzkich pozyskanych z wtórnego złoża nie poszerzałyby znacząco naszej wiedzy o historii budowli, a wymagałyby ogromnych nakładów finansowych, zebrane kości ludzkie zostały zabezpieczone w nowych trumnach i złożone w sposób umożliwiający stosunkowo łatwe dotarcie do nich. Należy podkreślić, że z punktu widzenia antropologa jest to bardzo interesujący materiał badawczy, niewątpliwie zwiększający naszą wiedzę o mieszkańcach XVIII-wiecznej Warszawy. Należy więc mieć nadzieję, że opracowanie szczątków ludzkich z krypt pod kościołem pokarmelickim będzie przedmiotem odrębnego programu badawczego.

Warto także wspomnieć o jedynym zidentyfikowanym pochówku znajdującym się w kryptach. Dzięki zachowanej tablicy epitafijnej wiemy, ze trumna oznaczona jako pochówek nr 1 zawiera szczątki Heleny z Ogińskich Ogińskiej. Sam fakt możliwości poprawnej identyfikacji pochówku zasługuje na szczególną uwagę. Należy też podkreślić, że mamy tu do czynienia z pochówkiem osoby aktywnie zaangażowanej w wydarzenia polityczne okresu schyłku Rzeczypospolitej Obojga Narodów, do której biografii omawiane tu badania dopisały ostatni rozdział.

Maciej Trzeciecki

Copyright by WMSD

Galeria zdjęć z krypt:

Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this page