Ubóstwo samotności


Adoracja krzyża 2014

Ubóstwo samotności

21 marca

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Znów spotykamy się pod Krzyżem. W miejscu, w którym z Jego przebitego Serca rodzi się Kościół. Spotykamy się na wspólnej modlitwie, pamiętając o Jego obietnicy, że będzie tam, gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w Jego imię.

Przynosimy dziś pod Jezusowy krzyż ubóstwo naszej samotności. Wszystko to, w czym czujemy się samotni, i w czym rzeczywiście jesteśmy sami. Ufamy, że ta nasza samotność ma sens, który tylko w cieniu Krzyża możemy właściwie odczytać.

W modlitwie towarzyszyć nam będzie bł. Karol de Foucauld. Francuski mnich, który w dobrowolnie przyjętej samotności odnalazł drogę do Boga.

Pierwsza godzina będzie czasem wspólnej adoracji.

Wprowadzi nas ona w osobiste spotkanie z Ukrzyżowanym Jezusem.

Będzie się ono dokonywało podczas drugiej godziny, w ciszy osobistej modlitwy i w geście ucałowania Krzyża.

To spotkanie może dokonać się także w szczególny sposób w sakramencie pokuty i pojednania. Przez cały czas księża będą czekać w konfesjonałach.

Aby nic nie przeszkadzało nam w modlitwie, wyłączmy telefony.

Adorację zakończymy o godzinie 22:00 przyjęciem błogosławieństwa relikwiami Krzyża Świętego.

 

Pieśń na wejście: Zawitaj Ukrzyżowany.

Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną,

Bo jestem samotny i nieszczęśliwy.

Oddal uciski mojego serca,

Wyrwij mnie z moich udręczeń!

(z Psalmu 25)

1. Psalmista woła jak człowiek samotny. Błaga o wybawienie go z niedoli. Prosi o zabranie bolesnych pęt. Bo samotność – to krzyż wyjątkowo ciężki. Chcemy dziś objąć naszą modlitwą przeżywających samotność. Sieroty, pozbawione obecności i miłości rodziców. Ludzi starszych, którzy tu przyjść nie mogą, i do których rzadko kto zagląda.

Drogi bracie, droga siostro, nie znam motywacji dla których TY dzisiaj tu jesteś. Może jesteś tu dlatego, że nie masz z kim spędzić tego wieczoru. I nie tylko tego wieczoru. Może od kilku lat szukasz żony/męża. Może dopiero zaczęłaś/zacząłeś to robić, ale brak tej drugiej osoby już teraz jest bardzo bolesny. Może jesteś ogólnie szanowany, ale z nikim nie masz mocnej więzi. Może nie masz na kim się oprzeć, komu się wygadać, wyżalić. Może nie ma nikogo, kto by cię wsparł, docenił. Może masz poczucie własnej wartości równe zeru i ciągle się boisz.

 (chwila przerwy)

Ks. Jan Twardowski stwierdza:

Bywają trzy upadki w życiu człowieka.

Pierwszy: lęk, że nie dam rady –

 a więc brak zaufania pokładanego w Bogu.

Drugi: lęk, że zostanę samotny – 

– a więc słabość , bo myślę o sobie, a nie o tym, że mam pomagać innym.

Trzeci: utrata wiary w to, że życie ma sens i cierpienie jest potrzebne.

Trzeba się bardzo starać,

żeby upadając nie zobojętnieć,

bo wątpliwości są lepsze od obojętności.

W wątpliwościach coś jednak traktujemy tak na serio, że wątpimy.

Byleby tylko nie zobojętnieć w chwilach, kiedy wydaje nam się, że tracimy wiarę.

(chwila przerwy)

Pieśń: Błogosławcie Pana

1. Błogosławcie Pana wszystkie Jego dzieła,
Które by nie kwitły, gdyby nie cierpienie,
Błogosławcie Pana.

2. Błogosławcie Pana wszystkie łzy i żale,
Każda moja słabość i upokorzenie,
Błogosławcie Pana.

3. Błogosławcie Pana wszystkie moje rany,
Na które Duch Święty staje się balsamem ,
Błogosławcie Pana.

4. Niech Cię błogosławią wszystkie me niemoce,
Ból skrzętnie skrywany po bezsennej nocy,
Błogosławcie Pana.

5. Błogosławcie Pana, że Mu ufam jeszcze,
Że mnie wciąż uzdrawia łaski swojej deszczem,
Błogosławcie Pana

(cisza)

2. Spójrz na krzyż – Jezus wisi na nim sam. Absolutnie sam. Został opuszczony przez najbliższych. Jego dramat był długi: zaczęło się od modlitwy w Ogrójcu. Prosił o odsunięcie męki, ale był gotowy pełnić wolę Ojca. Przyszedł po niego Judasz – jeden z jego uczniów, przyjaciół! Został zdradzony, a taka samotność boli mocniej. Piotr, który najpierw nie był w stanie modlić się z Nim w Ogrójcu, zapiera się Go i mówi: „Nie mam z nim nic wspólnego”. Na Golgotę Jezus również wchodzi sam, otoczony tylko rzeszą szyderców. Nieliczni w tłumie są mu życzliwi, ale mściwi żołnierze nie dopuszczają ich do Niego. Wreszcie szczyt. Głuche uderzenia młota, przybijające ręce i nogi do krzyża. Wystawienie na widok publiczny. I dramatyczny krzyk Jezusa: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”. (chwila ciszy) Ten krzyk, to początek modlitwy Jezusa. Zaczyna odmawiać psalm. Początkowo pełen bólu, przeradzający się w nadzieję.

(cisza)

Pieśń: Prawda jedyna

1. Prawda jedyna słowa Jezusa z Nazaretu

że swego Syna posłał z nieba Bóg na świat.

Aby niewinnie cierpiąc zmarł za nasze grzechy

I w pohańbieniu przyjął winy wszystkich nas.

 

Ref.: Dzięki ci Boże mój za ten krzyż

Który Jezus cierpiał za mnie,

Jezus cierpiał za mnie.

 

2. Uwierz w Jezusa przecież on za ciebie umarł

Z miłości do nas przyszedł z nieba na ten świat

Błogosławiony ten kto wierzy choć nie widział

Zaufaj dziś Bogu a na wieki będziesz żył.

 

(cisza)

Moja samotność, samotność Jezusa. Jezus doświadczył całkowitej samotności. Stał się do nas podobnym we wszystkim, oprócz grzechu. Chce wziąć na siebie cały ciężar naszej samotności. Nie zostawi nas samych, ale zawsze wyjdzie, żeby nas znaleźć. Zapewnia o tym, przez Swoją Ewangelię:

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

Ja jestem dobrym pasterzem

I znam owce moje, a moje mnie znają.

 

Ewangelia: J 10, 11-18

Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je [potem] znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca».

 

3. Jezus jest dobrym pasterzem. Szuka każdej samotnej i zagubionej owcy. Na krzyżu, który dziś adorujemy, dał najwyższy dowód swojej miłości. Bo „dobry pasterz daje życie swoje za owce”. On zna ciebie: zna twoją samotność, zna twoje lęki, zna twój smutek. Zna Ciebie jako najbardziej ukochaną owcę, po którą zawsze jest gotów wyruszyć. „Znam owce moje, a moje mnie znają”. Nawet jeżeli jesteś daleko od Niego, On jest zdeterminowany, żeby Cię doprowadzić do Siebie. „Mam także inne owce (…), i te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz”.

(chwila ciszy)

 

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i laska pasterska
są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem;
a mój kielich jest pełny po brzegi.
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pańskim
po najdłuższe czasy.

(Psalm 23)

(cisza)

4. Bł. Karol de Foucauld wybrał samotne życie na pustyni. Sporadycznie stykał się jedynie z  zupełnie obcymi sobie ludźmi, muzułmańskimi koczownikami. Towarzyszył mu za to Jezus, którego adorował w Najświętszym Sakramencie. Mógł powtarzać za świętą Teresą:

Niech nic cię nie niepokoi.

Niech nic cię nie trwoży.

Wszystko przemija, tylko Bóg się nie zmienia.

Cierpliwość otrzyma wszystko.

Temu, kto ma Boga, nie brakuje niczego.

Bóg sam wystarcza!

Pieśń Nie bój się, nie lękaj się.

Nie bój się, nie lękaj się
Bóg sam wystarczy
Zostań tu i ze mną się módl
Razem czuwajmy

(cisza)

 5. Z listu do Rzymian:

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?

Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?

Jak to jest napisane:

Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź.

Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował.

I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie,

ani aniołowie, ani Zwierzchności,

ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe,

ani Moce, 

ani co wysokie, ani co głębokie,

ani jakiekolwiek inne stworzenie

nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga,

która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

(List do Rzymian: 8, 35-39)

 

6. Żadna siła nie jest w stanie nas oderwać od miłości Chrystusa. Nic w przeszłości, teraźniejszości, ani przyszłości nie zdoła tego zrobić. Nasza samotność nie jest ostateczna. On zawsze jest przy nas, choć nieraz trudno to dostrzec. Może dopiero po latach zobaczymy sens w cierpieniu przeżywanym teraz. On tylko prosi, by budować na Nim. I zapewnia, że Jego miłość jest nieodwołalna.

Pieśń Zbudowani na Chrystusie

Ref.: Zbudowani na Chrystusie    
W Nim zakorzenieni
Mocni w wierze i wdzięczni
Bo On jest źródłem życia

Nic nas nie zdoła odłączyć od Ciebie
Ani śmierć, ani życie, utrapienie i prześladowanie
Nic nas nie zdoła odłączyć od Ciebie
Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwa
Dzięki Temu, który nas umiłował

(cisza)

7. Bł. Karol, głęboko zjednoczony z eucharystycznym Jezusem, stopniowo przyciągał do siebie ludzi. Dzięki samotności, którą wybrał, odnalazł miłość, zrozumienie i szacunek innych. Robił coś, co staje się najgłębszą treścią życia chrześcijanina: dawał innym Boga. Jeżeli chcesz, możesz za chwilę w myśli lub po cichu powtarzać słowa ułożonej przez niego modlitwy. Modlitwy, która zrodziła się z samotności, wielkiego pragnienia Boga i przylgnięcia do Jezusa ukrzyżowanego:

Ojcze oddaję się Tobie.

Uczyń ze mną, co zechcesz.

Dziękuję Ci za wszystko, cokolwiek ze mną uczynisz,

jestem gotów na wszystko, przyjmuję wszystko.

Niech Twoja wola spełnia się we mnie i we wszystkich Twoich stworzeniach,

nie pragnę niczego innego, mój Boże.

Składam moją duszę w Twoje ręce.

Oddaję Ci ją, Boże, z całą miłością mego serca.

Kocham Cię

i to jest potrzebą mojej miłości, żeby się dawać, oddawać się w Twoje ręce bez ograniczeń,

z nieskończoną ufnością,

bo Ty jesteś moim Ojcem.

Amen.